Dzięki pandemii Orban będzie rządził dekretami. Początek dyktatury?

Węgierski parlament przy sprzeciwie opozycji przegłosował w poniedziałek ustawę oddającą pełnię władzy w ręce premiera Viktora Orbana. Jej przyjęcie uzasadniono koniecznością walki z pandemią koronawirusa. Orban uzyskał dzięki temu możliwość rządzenia państwem za pomocą dekretów z mocą ustawy. Przepisy nie określają jednak terminu zakończenia tych nadzwyczajnych uregulowań.

Ustawa, która przedłuża stan zagrożenia wprowadzony przez rząd Orbana 11 marca, została już podpisana przez prezydenta Jánosa Ádera i wejdzie w życie we wtorek. Obowiązywać będzie aż do decyzji Zgromadzenia Narodowego o jej uchyleniu, jaką będzie mogło ono podjąć na pierwszym posiedzeniu po zakończeniu stanu zagrożenia.

Czytaj także:  Nowe dane MZ o zakażeniach w Polsce. 27 listopada
 

Według komentatorów przepisy dają pretekst obozowi rządzącemu do ograniczania praw człowieka, zwalczania opozycji oraz niezależnych mediów. Komisja Europejska zapowiedziała już, że przeanalizuje zapisy specustawy pod kątem ich zgodności z prawem UE.

Zgodnie z ustawą rząd Orbana będzie mógł w czasie stanu zagrożenia „zawieszać stosowanie niektórych ustaw, odstępować od zapisów ustaw i podejmować inne nadzwyczajne kroki w celu zagwarantowania życia i zdrowia obywateli, bezpieczeństwa prawnego i stabilności gospodarki narodowej”.

Czytaj także:  Brak ubezpieczenia zdrowotnego = brak możliwości bezpłatnego leczenia na COVID-19?

Na okres nie wcześniejszy niż 15 dni od zakończenia tej formy stanu wyjątkowego przesunięte zostały wybory i referenda, których konstytucyjny termin przypadałby w trakcie obowiązywania stanu zagrożenia.

Jak poinformował portal „Daily News Hungary”, ustawa wprowadza karę więzienia od 1 roku do 5 lat dla osób rozpowszechniających fałszywe informacje związane z pandemią COVID-19 na Węgrzech, które mogą obniżyć lub udaremnić skuteczność walki z koronawirusem. Kary do 8 lat więzienia będą grozić za grupowe złamanie izolacji lub uniemożliwianie nadzoru podczas stanu zagrożenia, jeśli będzie to skutkowało czyjąś śmiercią.

Czytaj także:  Znowu więcej zakażeń. Nowe dane Ministerstwa Zdrowia. 26 listopada
   

NIE PRZEGAP NAJLEPSZYCH WIADOMOŚCI! → OBSERWUJ NAS W GOOGLE NEWS