„Fidelito” nie żyje – samobójstwo syna Fidela Castro

Fidel Castro Díaz-Balart, 68-letni najstarszy syn byłego prezydenta Kuby Fidela Castro i bratanek obecnego władcy, Raúla Castro, wczoraj rano popełnił samobójstwo.

Mężczyzna od dawna cierpiał na silną depresję. Państwowa telewizja podała, że w ostatnich miesiącach był leczony ambulatoryjnie, po wcześniejszym pobycie w szpitalu.

Do momentu śmierci Castro pełnił funkcję doradcy naukowego Rady Państwa i wiceprezydenta Akademii Nauk na Kubie. W latach 1983 do 1992 piastował stanowisko Sekretarza Wykonawczego Komisji ds. Nuklearnych, jednak został zwolniony przez ojca za „nieefektywność”. Wyższe wykształcenie fizyka zdobył na uczelni w byłym Związku Radzieckim. Był autorem kilku książek, przez ponad dekadę był wysyłany jako przedstawiciel delegacji naukowych i edukacyjnych kubańskiego rządu do kilku krajów.

Fidel Castro Díaz-Balart był jedynym synem z pierwszego małżeństwa Fidela Castro, trwającego siedem lat. Matką zmarłego wczoraj Castro była i Mirta Francisca de la Caridad Díaz-Balart y Gutiérrez – pochodząca z kręgów kubańskiej arystokracji córka wybitnego kubańskiego polityka i burmistrza miasta Banes, jednego z najbogatszych ludzi na wyspie. Po rozwodzie Castro nie otrzymał prawa do opieki nad swoim synem. Jednak porwał Fidela juniora, gdy ten odwiedził ojca w Meksyku.

Diaz-Balart ze względu na niezwykłe podobieństwo do ojca nazywany jest „Fidelito”.

Czytaj także:  „Jest jak świeczka, która powoli i spokojnie gaśnie”. Pogarsza się stan zdrowia Benedykta XVI

Publikacja wiadomości o jego śmierci w oficjalnych mediach wzbudziła zdziwienie na Kubie, gdzie prasa zazwyczaj nie podaje szczegółów na temat sposobu, w jaki dochodzi do śmierci, głównie w przypadkach samobójstwa, aktu, który rząd uważa za niehonorową.