Francuscy eksperci: ISIS zniknie, ale macki potwora terroryzmu pozostaną

– Nie łudźmy się, mamy tego co najmniej na pokolenie – stwierdził w wywiadzie radiowym Sebastien Pietrasanta, były francuski deputowany, odpowiedzialny za przygotowanie ustawy antyterrorystycznej, odpowiadając na pytanie dotyczące fali terroru islamskiego w Europie. Nie pozostawił złudzeń, że bliska klęska ISIS, czyli tzw. Państwa Islamskiego, doprowadzi do końca masakr. – Są inne macki tego potwora – podkreślił.

Specjaliści od spraw terroryzmu znad Sekwany zwracają uwagę na zmianę jego charakteru. W poprzednich okresach terroryzm nie miał zasięgu globalnego i dotyczył walki politycznej. Obecnie jest elementem walki cywilizacji. Pojawiły się także jego nowe formy, takie jak ataki samobójcze przy użyciu pasów szahida oraz tzw. tani terroryzm, czyli zamachy przy użyciu noży oraz rozjeżdżanie ludzi samochodami. Ten ostatni sposób jest szczególnie rozpowszechniony szczególnie od zamachu w Nicei 4 lipca 2016 roku, podczas którego zginęło 86 osób. Powtórzono go później m.in. w Berlinie, gdy śmierć poniósł polski kierowca uprowadzonego przez napastnika tira.

Według profesora Mathieu Guidere’a, autora niedawno wydanej książki „La Guerre des Islamismes” w przypadku tragedii z 18 sierpnia mamy właśnie do czynienia z kopią zamachu w Nicei. – Od tego czasu pojazd taran, metoda bardzo skuteczna i niekosztowna, jest wybierany przez wszystkie ugrupowania islamistyczne, które starają się o jak największą liczbę ofiar, o potężny oddźwięk w mediach przy minimalnej organizacji i kosztach – zaznacza ekspert.

Komentarze