Irańskie rakiety Fatech-110, które najprawdopodobniej spadły w nocy na iracki Irbil. fot. Hosein Velayati | Creative Commons Attribution 4.0

W nocy z soboty na niedziele doszło do nieoczekiwanego zwrotu – dość spokojnie płynącej tam ostatni – akcji. Jak podają niektóre agencje prasowe, m.in. białoruska NEXTA, na miasto Irbil w Iraku spadło kilka rakiet. Celem miał być rzekomo konsulat Stanów Zjednoczonych i/lub lotnisko w bazie wojskowej amerykanów, na terenie Iraku.

Do sieci trafiły nagrania z kilku perspektyw, przedstawiające serię wybuchów w miejscowości Irbil, w Iraku. Mnogość filmów, które są udostępniane w internecie, wykluczają ewentualność, że to fałszywa informacja

Nie wiadomo jednak oficjalnie, jakie cele były rażone rakietami, wystrzelonymi najprawdopodobniej z terytorium Iranu – sąsiada Iraku. Jest to jednak wciąż niepotwierdzona informacja i nie wiadomo jeszcze, czy za atakiem rzeczywiście stoi reżim z Teheranu.

Tę wersję potwierdza białoruska, niezależna agencja NEXTA. Nie powołuje się jednak na dalsze źródła.

Unikalni użytkownicy serwisu Twitter, wielokrotnie powtarzają informację, jakoby celem rakiety był konsulat generalny Stanów Zjednoczonych w mieście Irbil, w Iraku.

Eksplozje – zwłaszcza z bliższej perspektywy – wyglądają potężnie.

Niektóre spekulacje mówią także o ataku Iranu na placówki Mosadu – izraelskiego wywiadu – w Iraku. Nie wiadomo, czy ostrzal jest związany z niedawną śmiercią dwóch członków Irańskiej Gwardii Rewolucyjnej w Syrii – których Islamska Republika Iranu obiecała pomścić, oskarżając o atak właśnie Izrael.

AKTUALIZACJA

„Służba Antyterrorystyczna Kurdystanu oświadczyła, że ​​12 pocisków balistycznych zostało wystrzelonych „spoza granic Iraku i regionu Kurdystanu, konkretnie ze wschodu” – według irackiej agencji informacyjnej (INA).

Atak rakietowy nastąpił, po tym, jak negocjacje dotyczące powrotu do umowy nuklearnej JCPOA z Iranem utknęły w Wiedniu.

Szef unijnej polityki zagranicznej Josep Borrell napisał w piątek na Twitterze, że rozmowy w Wiedniu wymagają „pauzy” ze względu na „czynniki zewnętrzne”. Borrell dodał, że ostateczny tekst jest „w zasadzie gotowy i leży na stole”.

Obserwuj nas w Google News i bądź na bieżąco!

→ Wejdź i naciśnij gwiazdkę