Strona głównaWiadomościNerwowo po konferencji prasowej Nawrockiego. "Pan redaktor się ogarnie"

Nerwowo po konferencji prasowej Nawrockiego. „Pan redaktor się ogarnie”

Prezydenci Węgier i Polski w Przemyślu
Nawrocki spotkał się w Przemyślu z prezydentem Ukrainy | fot. Grzegorz Jakubowski / KPRP

W poniedziałek prezydenci Polski i Węgier spotkali się w Przemyślu, aby wziąć udział w obchodach obowiązującego w obu krajach Dnia Przyjaźni Polsko-Węgierskiej. Wizyta przywódcy Węgier wywołała mieszane odczucia w związku z oskarżeniami wobec Budapesztu o zbyt bliskie stosunki z Rosją. Po zorganizowanej na miejscu konferencji prasowej ze strony jednego z dziennikarzy padło pytanie, czy Karolowi Nawrockiemu nie przeszkadza już zażyłość premiera Węgier Viktora Orbana z rosyjskim dyktatorem Władimirem Putinem. Prezydent miał już schodzić ze sceny, ale w pewnym momencie zawrócił i… zrobiło się nerwowo.

REKLAMA

„Coś ktoś tu pytał? Gdzie ten pan redaktor? O co pan chce spytać? Pan nie słuchał konferencji prasowej? Pan nie słuchał co ja myślę o Władimirze Putinie? Robiliście materiały, że mnie ściga Putin? Pan redaktor się ogarnie i słucha co mówi prezydent Polski. Mówię do pana panie redaktorze, Władimir Putin to zbrodniarz. Do widzenia” – powiedział Karol Nawrocki, wskazując palcem w kierunku dziennikarza.

Marcin Przydacz: Propagandyści z TVP robią partyjną propagandę za 3 mld złotych

Podczas konferencji prasowej prezydent Nawrocki rzeczywiście zdecydowanie potępił Rosję i jej przywódcę, Władimira Putina, jednocześnie wyrażając sympatię wobec Węgier i narodu węgierskiego. „Dla Polski Władimir Putin i Federacja Rosyjska jest zagrożeniem egzystencjalnym tak jak bolszewicy w roku 1920. Polacy kochają Węgrów, nienawidzą Władimira Putina, który jest zbrodniarzem wojennym i nikim więcej” – mówił Nawrocki.

Po wydarzeniach z Przemyśla do sprawy odniósł się w mediach społecznościowych Szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz. Stwierdził, że „propagandyści z TVP” usiłowali „zburzyć” konferencję prasową prezydenta i oskarżył publicznego nadawcę o szerzenie „propagandy za 3 miliardy złotych”.

REKLAMA

„Prezydent RP jasno wskazał, że W. Putin jest zbrodniarzem, a Rosja zagrożeniem dla Europy” – podkreślił Przydacz. „Prezydent RP jest na liście ściganych przez Federacje Rosyjska. Premier i Minister Spraw Zagranicznych RP jeszcze nie tak dawno chcieli się z putinowską Rosją układać” – dodał.

Źródło: X / polsatnews.pl / polskieradio24.pl

Zobacz również
REKLAMA
REKLAMA