piłka nożna
fot. Pixabay

Barbra Banda, gwiazda i liderka kobiecej reprezentacji Zambii  – łączona także z przenosinami do prestiżowego Realu Madryt – nie weźmie udziału w tegorocznym Pucharze Narodów Afryki. Powodem są niepokojące wyniki testosteronu, który sprawdza się pod kątem badania płci – podaje „Washington Post”. Kobieta po prostu nie zdała testu „na kobietę”.

Według amerykańskiego dziennika Afrykańska Konfederacja Piłkarska (CAF) ma inne zasady w kwestii weryfikacji płci u zawodników, niż FIFA. Podczas, gdy FIFA w ogóle nie sprawdza zawartości hormonów w organizmie zawodników i zawodniczek, regulamin CAF zakłada maksymalny poziom testosteronu u zawodniczek.

W Afryce wynik testosteronu powyżej poziomu łączy się z poważnym konsekwencjami, o czym Barbra Banda przekonała się na własnej skórze. Reprezentacja Zambii zakwalifikowała się do gry w Pucharze Narodów Afryki, ale zagra w nim bez swojej gwiazdy. Na szczęście Zambijki, komisja medyczna CAF nie podjęła decyzji i długotrwałej dyskwalifikacji zawodniczki.

Czy duża ilość testosteronu powinna wykluczać zawodniczki z kobiecych sportów? Media społecznościowe podzielone

Na wieść o dyskwalifikacji zawodniczki zareagowały media społecznościowe – w różnym tonie. Część użytkowników okazała piłkarce wsparcie i była oburzona werdyktem CAF. Inni zaś stwierdzili, że w takim wypadku nie powinna konkurować z kobietami, tylko z mężczyznami.


„To przypomnienie, że transfobiczna polityka sportowa opiera się na rasistowskich i kolonialnych koncepcjach płci oraz nieproporcjonalnie dotyka czarnoskórych kobiet” – przekonuje jeden z użytkowników Twittera.

„Bez urazy, ale dajcie jej grać z facetami” – odpowiada mu kolejny.

Podziel się:

Obserwuj nas w Google News i bądź na bieżąco!

→ Wejdź i naciśnij gwiazdkę