fot. Pixabay

Miały być „bombowe” urodziny, a wyszła tragedia. W czasie imprezy w Chodaczowie (woj. podkarpackie) zorganizowano pokazowy wystrzał z repliki czarnoprochowej armaty. Podczas odpalania coś poszło nie tak. Armata nie wypaliła poprawnie i doszło do wybuchu. Ranne zostały cztery młode osoby, w tym dwie ciężko – podaje „Fakt”.

Do dramatycznych scen doszło podczas imprezy urodzinowej w Chodaczowie, 24 września – przekazał rzecznik prasowy policji w Leżajsku Miłosz Krzywonos, w rozmowie z „Faktem”. Przed godziną 20:00 doszło do wypadku, w którym poszkodowanych zostało czworo uczestników imprezy.

„Odbywała się tam wówczas impreza urodzinowa. Przed godziną 20 policjanci otrzymali wezwanie do wypadku, do którego doszło podczas przyjęcia. Podczas pokazowego wybuchu repliki armaty czarnoprochowej ranne zostały cztery osoby” – powiedział Krzywonos.

Urodzinowa impreza zakończona dramatem. Zamiast wystrzelić, replika armaty eksplodowała, raniąc cztery osoby

Nie wiadomo, co dokładnie się wydarzyło, ale – według informacji przekazanych przez policjantów – prawdopodobnie uczestnicy imprezy popełnili błąd podczas odpalania armaty lub replika w ogóle nie nadawała się do strzelania.

W incydencie ranne zostały osoby w wieku 18, 19 i 20 lat. Czterech uczestników imprezy przetransportowano do szpitala. W poniedziałek 26 września dwie osoby wciąż przebywały w szpitalu, gdyż w wyniku wypadku zostały ciężko ranne.

Sprawą zajęli się funkcjonariusze z wydziału dochodzeniowo-śledczego, którzy badają, jak doszło do wypadku. Rzecznik leżajskiej policji przekazał „Faktowi”, że odpalenie armaty miało charakter typowo amatorski, a organizatorzy imprezy nie wynajęli na potrzeby tej „głównej atrakcji” żadnej wyspecjalizowanej firmy, która znałaby się na rzeczy.

W związku z incydentem doszło również do aresztowania. Jak poinformował Miłosz Krzywonos – jedna osoba została zatrzymana do wyjaśnienia.

Udostępnij:

Obserwuj nas w Google News i bądź na bieżąco!

→ Wejdź i naciśnij gwiazdkę