
Czy już trwa III wojna światowa? Wojna na Ukrainie, atak na Iran, konflikt pomiędzy Afganistanem i Pakistanem oraz inne pomniejsze spory, które jakby czymś ośmielone znów zapłonęły. Zdaniem Krzysztofa Jackowskiego, który w tym tygodniu przypomniał swoją wizję z 2024 roku, trzeci globalny konflikt rozpoczął się nie na Ukrainie, tylko właśnie w Iranie. Jedna z ostatnich wizji słynnego jasnowidza z Człuchowa dotyczyła natomiast Polski. Czy tym razem nasz kraj uniknie horroru wojny? Zdaniem Jackowskiego nic podobnego naszemu krajowi nie grozi, ale będą inne problemy, które wypchną wielu Polaków z ojczyzny.
W rozmowie z dziennikarzem „Super Expressu” Krzysztof Jackowski pochwalił się niezwykle trafną prognozą, którą sformułował w 2024 roku. Przewidział wówczas, że III wojna światowa wybuchnie na przełomie lutego i marca 2026 roku. Jak już wiemy, właśnie w tym czasie Izrael i USA uderzyły na Iran, co Jackowski interpretuje jako start globalnego konfliktu. Czy Polska również weźmie w nim udział? O tym nic słynnemu Człuchowianinowi nie wiadomo, ale nie obędzie się bez problemów.
Polska zostanie podzielona? „Ludzie będą chcieli się stąd wynosić”
„Mnie się kojarzy, że będzie coraz więcej nieruchomości sprzedawanych, że ludzie będą chcieli się wynosić stąd, wyjeżdżać, uciekać, zostawiać wszystko” – stwierdził wróżbita.
Co to oznacza? Wyprzedawanie nieruchomości może mieć związek z wieszczonym przez jasnowidza „podziałem Polski”, którym będzie trzeba przypłacić za pokój. „Będzie mowa o rozdzieleniu Polski. Za bezpieczeństwo i pokój trzeba będzie zapłacić podziałem terenu. Suwerenność Polski będzie podważona” – przewiduje Jackowski. Wizja ta przeraziła nawet samego wróżbitę, który wyraził nadzieję, że… nie ma racji.
„My będziemy rozegrani politycznie. Polityka międzynarodowa nas rozdzieli. My będziemy zdradzeni. Oby była to tylko mroczna, niesprawdzona wizja. Fatalnie mi się to kojarzy” – przyznał jasnowidz.
W jednej ze swoich starszych wizji na 2026 roku Jackowski przewidywał, że w Polsce dojdzie do „zdrady”, a ci, którzy będą o niej mówili, staną się „więźniami politycznymi”.
„Dziwną rzecz mi się kojarzy. Ci, którzy będą oskarżani o zdradę Polski, ci, którzy będą mówili, że to jest zdrada Polski, to niektórzy z nich najbardziej aktywni będą aresztowani. Czyli można powiedzieć, że będą więźniami politycznymi” – powiedział jasnowidz z Człuchowa na początku tego roku.
Źródło: se.pl / dziennik.pl
