REKLAMA
ShareInfo.plWiadomościKierowca próbował samemu ugasić samochód. Niemal doszło do tragedii! (WIDEO)

Kierowca próbował samemu ugasić samochód. Niemal doszło do tragedii! (WIDEO)

fot. Streamable

„Tak to jest jak fabryka gaśnic zajmuje się jednocześnie produkcją rakiet” – skomentował nagranie jeden z użytkowników „Wykop.pl”. Na portalu udostępniono nagranie z bardzo dziwnej sytuacji, do której doszło – sądząc po słowie „karnawał” wklejonym w filmiku, napisanym cyrylicą – gdzieś na wschodzie Europy.

REKLAMA

Na nagraniu widać pojazd marki Mercedes-Benz, z którego kłębi się gęsty dym. Prawdopodobnie doszło do zapalenia się silnika samochodu. Na szczęście albo – jak się potem okazało – być może jednak niezbyt szczęśliwie, kierowca miał przy sobie dość sporą gaśnicę.

Na 15-sekundowym filmiku widać, jak kierowca odbezpiecza gaśnicę i próbuje ugasić pożar swojego auta samodzielnie. To, co zadziało się później mrozi krew w żyłach. Nie wiadomo czy finalnie udało się ugasić pojazd. Akcja – mająca miejsce w nagraniu – sugeruje, że ofiar mogło być więcej nie z powodu palącego się auta, ale raczej z powodu próby jego ugaszenia.

W pewnym momencie kierowca – po odbezpieczeniu gaśnicy – upuścił ją… Doszło do rozszczelnienia, po czym gaśnica wyrwała się z rąk właściciela i poleciała… Nie wiadomo gdzie i nie wiadomo gdzie spadła (a być może na kogo spadła).

„Wygląda na gaśnicę CO2, umiejętnie użyta pewnie by to auto zgasiła… Tylko po co taką stukać o asfalt…” – brzmi komentarz jednego z użytkowników.

REKLAMA

„To ten cały osławiony Kindżał?” – napisał żartobliwie inny komentujący, nawiązując do nowej, rosyjskiej, pocisków hipersonicznych „Kindżał”.

ZOBACZ TAKŻE
REKLAMA