Kolejna awaria w warszawskiej „Czajce”. Ścieki znów płyną do Wisły. Rząd oskarża Trzaskowskiego

W sobotę około godziny 14 doszło do awarii rury przesyłowej w warszawskiej oczyszczalni ścieków „Czajka”. Od tej pory nieczystości  ze stolicy są zrzucane wprost do Wisły. Jest to już druga awaria tego typu w „Czajce” w czasie, gdy prezydentem miasta jest Rafał Trzaskowski z Platformy Obywatelskiej.

   

W sierpniu 2019 roku doszło w „Czajce” do awarii kolektorów odprowadzających ścieki z lewobrzeżnej Warszawy do leżącej na prawym brzegu Wisły oczyszczalni. Wówczas do Wisły trafiało 3 tys. litrów ścieków na sekundę.

W sobotę Trzaskowski poinformował, że został powołany specjalny sztab kryzysowy, który będzie zajmował się monitorowaniem obecnej sytuacji. Według niego ścieki spływające do Wisły będą ozonowane.

   

Przedstawiciele rządu Mateusza Morawieckiego odpowiedzialnością za doprowadzenie do obecnej awarii obarczają prezydenta miasta i zapowiadają złożenie wniosku do prokuratury w tej sprawie.

Jak podkreślił na Twitterze minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marek Gróbarczyk, Trzaskowski nie zastosował się do zaleceń jego resortu i nie wykonał rurociągu awaryjnego po poprzedniej awarii. „Ponosi pełną odpowiedzialność za skażenie Wisły”, oświadczył minister.

Z kolei według wiceministra klimatu Jacka Ozdoby stołeczne Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji „utrudniało wyjaśnianie sprawy z 2019 roku”. „Jak informuje Prezes Wód Polskich Warszawskie MPWiK robi wszystko, żeby nam tę kontrolę uniemożliwić, stosując różne wybiegi, kruczki prawne. Dziś kolejny raz zrzucają nieczystości”, napisał Ozdoba w mediach społecznościowych.

     

Nie przegap najciekawszych artykułów!

OBSERWUJ ShareInfo.pl na Google News