
Sejm przegłosował rewolucyjną nowelizację Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, wprowadzając instytucję tzw. rozwodu administracyjnego. Od 2027 roku pary, które zdecydują się na polubowne rozstanie, nie będą już zmuszone do wielomiesięcznego oczekiwania na salę rozpraw.
REKLAMA
Nowa procedura przewiduje możliwość rozwiązania małżeństwa przed urzędnikiem Stanu Cywilnego lub u notariusza, co skraca czas oczekiwania z kilkunastu miesięcy do zaledwie 30 dni. Jest to rozwiązanie dedykowane osobom, które potrafią dojść do porozumienia bez angażowania sędziów.
Skorzystanie z ekspresowej ścieżki poza budynkiem sądu jest obwarowane surowymi kryteriami. Po pierwsze, niezbędny jest zgodny wniosek obu stron bez orzekania o winie któregokolwiek z małżonków. Po drugie, z nowej procedury wykluczone są pary posiadające wspólne małoletnie dzieci – w ich przypadku dobro potomstwa wciąż musi być weryfikowane przez skład sędziowski. Ostatnim wymogiem jest pełne porozumienie w kwestiach majątkowych lub złożenie oświadczenia o braku sporów w tym zakresie.
Drastyczne cięcie kosztów i czasu
Zestawienie nowych przepisów z obecną praktyką pokazuje skalę nadchodzącej rewolucji. Zamiast standardowej opłaty sądowej w wysokości 600 zł oraz wysokich kosztów obsługi prawnej, obywatele zostaną objęci stałą, niską opłatą administracyjną.
REKLAMA
Największą różnicę odczuje się jednak w terminach – podczas gdy sądy okręgowe wyznaczają rozprawy nawet po dwóch latach od złożenia pozwu, w kancelarii notarialnej lub USC całą sprawę uda się zamknąć w miesiąc od złożenia kompletu dokumentów.
