
Nadchodzą wielkie zmiany w sposobie informowania o składzie i pochodzeniu produktów, które codziennie trafiają do koszyków milionów Polaków. Nowe wytyczne wymuszają na handlowcach stosowanie znacznie bardziej przejrzystych i rzucających się w oczy etykiet.
REKLAMA
Głównym elementem zmian jest wprowadzenie ujednoliconych symboli graficznych dotyczących wartości odżywczej oraz wpływu produktu na zdrowie. Sklepy wielkopowierzchniowe zostaną zobligowane do umieszczania czytelnych kodów kolorystycznych bezpośrednio przy cenówkach, co pozwoli na błyskawiczną ocenę zawartości cukru, soli czy tłuszczów nasyconych bez konieczności studiowania etykiety z tyłu opakowania.
Kolejną istotną innowacją jest obowiązek wyraźnego oznaczania kraju pochodzenia głównych składników produktów przetworzonych. Do tej pory producenci często wykorzystywali znaki graficzne sugerujące lokalne pochodzenie towaru, mimo że surowce sprowadzano z odległych rynków.
Klienci odczują zmiany
Reforma obejmuje również sektor produktów sprzedawanych luzem, takich jak owoce, warzywa czy wyroby piekarnicze. Przy każdym stanowisku muszą pojawić się tablice z pełną listą alergenów oraz informacją o ewentualnym mrożeniu ciasta, co do tej pory było często pomijane lub podawane w sposób nieczytelny.
REKLAMA
Wdrożenie nowych systemów oznaczania wiąże się z koniecznością przebudowy ekspozycji w wielu placówkach handlowych oraz przeszkolenia personelu. Sieci, które nie dostosują się do nowych standardów w wyznaczonym terminie, muszą liczyć się z dotkliwymi karami nakładanymi przez IJHARS.
