Kosiniak-Kamysz krytykuje bojkot wyborów prezydenckich: Ja walkowerem Polski nie oddam

W sobotnim wystąpieniu na Facebooku lider PSL i kandydat na prezydenta Władysław Kosiniak-Kamysz skrytykował wezwania do bojkotu majowych wyborów prezydenckich. Polityk PSL-KP zapowiedział, że mimo, że wybory te są przeprowadzane niezgodnie z konstytucją, on się z nich nie wycofa.

– Nie sprawię sytuacji, w której Andrzej Duda i Jarosław Kaczyński zrealizują swój scenariusz i będą z radością oglądać kolejne teatralne bojkoty, które do niczego nie prowadzą – stwierdził Kosiniak-Kamysz. – Ja walkowerem Polski nie oddam. Będę walczył do końca, bo wiem, że nasza walka ma sens. Wygramy tę walkę – oświadczył.

Czytaj także:  Wojciech Pszoniak nie żyje. Wybitny artysta miał 78 lat

Lider ludowców przekonywał jednocześnie, że będzie zabiegał o przesunięcie terminu majowych wyborów prezydenckich. Zarzucił PiS-owi, że chce je przeprowadzić za wszelką cenę mimo pandemii koronawirusa. Kosiniak-Kamysz ocenił, że rządzący Polską „mogą wszystko poświęcić – pomyślność i bezpieczeństwo, zdrowie i życie, pracę i firmy – po to tylko, żeby utrwalać swoją władzę”.

– Władza pokazała po raz kolejny swoją prawdziwą twarz. Że nie liczy się współpraca i porozumienie, nie liczy się szukanie wspólnych mianowników, tylko dążenie do partyjnego celu za wszelką cenę – podkreślił.

Czytaj także:  Andruszkiewicz o Morawieckim: Premier jest na pierwszej linii walki z koronawirusem