Fot.Facebook.com/KrystPawlowicz

Krystyna Pawłowicz we wpisie na Twitterze zajęła się sprawą migrantów koczujących od kilkudziesięciu dni na granicy Polski z Białorusi w Usnarzu Górnym. 

Sędzia Trybunału Konstytucyjnego nie zajęła się bowiem sytuacją uchodźców. Zainteresowało ją natomiast to, czy kot, który z nimi przywędrował, nie został przez migrantów zjedzony.

„Gdzie jest kot z Afganistanu? Odegrał rolę i go zjedli czy wycofali na inną graniczną placówkę?”, napisała była posłanka PiS.

Wpis Pawłowicz z oburzeniem przyjęło wielu internautów i polityków.

„Nie poproszę cię, żebyś zamieniła się z moim koniem na rozumy, skrzywdziłabym konia” napisała do Pawłowicz posłanka Koalicji Obywatelskiej Joanna Kluzik-Rostkowska.

Obserwuj nas w Google News i bądź na bieżąco!

→ Wejdź i naciśnij gwiazdkę