REKLAMA

Latami gwałcił swoją pasierbicę. Sąd skazał go na trzy lata w zawieszeniu!
fot. Pixabay

Zwyrodnialec przez lata gwałcił swoją nieletnią pasierbicę, a sąd ukarał go wyrokiem zaledwie trzech lat więzienia! Po apelacji kolejna instancja… obniżyła karę do wyroku w zawieszeniu. Gwałciciel nawet nie musiał wyprowadzić się z domu. Ofiara mężczyzny boi się, że ojczym będzie mścił się teraz na jej młodszej siostrze.

REKLAMA

Ta wyjątkowo niebezpieczna patologia wymiaru sprawiedliwości na szczęście nie ujawniła się w Polsce. To czeski Sąd Rejonowy w Vyšku skazał pedofila na trzy lata więzienia za lata gwałtów na swojej pasierbicy. To jednak nie koniec, bo kilka dni temu Okręgowy Sąd Apelacyjny w Brnie osłabił już i tak marny wyrok – donosi portal Novinky.cz.

Gwałciciela… wypuszczono z więzienia i pozwolono mu odbywać karę w zawieszeniu! Zwyrodnialec nie musiała nawet wyprowadzać się z domu, w którym dochodziło do przerażających cierpień nastolatki.

REKLAMA

Wszystko działo się w domu oraz w lesie, gdzie mężczyzna pracował – jest leśnikiem. Skazany zaczął w pewnym momencie napastować nastoletnią córkę swojej partnerki.

„Co najmniej od początku 2020 roku w domu rodzinnym oraz w różnych miejscach w lesie, gdzie wspólnie pracowali, zmuszał ofiarę do współżycia i seksu oralnego nawet pięć razy w tygodniu, mimo że wiedział, że ​​jest niepełnoletnia” – opisuje portal Novinky.cz.

REKLAMA

Niektóre stosunki nagrywał, a potem używał materiałów, żeby szantażować dziewczynę ich publikacją w sieci. Finalnie ofiara zdobyła się na odwagę i opowiedziała o wszystkim szkolnemu wychowawcy.

Ojczym latami zmuszał swoją pasierbicę do seksu. Sąd pozwolił mu odbywać karę na wolności i mieszkać w jednym domu z matką i siostrą ofiary

Przez cały okres śledztwa nastolatka obawiała się, że ojczym będzie się mścił na jej matce lub rodzeństwie. W tym samym domu mieszka wciąż jej młodsza siostra. „Boję się, że teraz ojczym zrobi to samo mojej młodszej siostrze” – przyznała.

REKLAMA

Sąd skazał gwałciciela na 3 lata więzienia oraz nakazał zapłacić ofierze 300 tys. koron odszkodowania.

„Spadł mi kamień z serca. Byłam szczęśliwa i już miałam wizję, że wrócę do rodziny” – mówiła pokrzywdzona, gdy usłyszała pierwszy wyrok. Ale potem pojawił się drugi wyrok Sądu Apelacyjnego i kara została zawieszona. „Nigdy bym nie przypuszczała, że ​​dostanie jedynie zawieszenie” – dodała.

Sąd uznał, że dla rodziny większym zagrożeniem jest utrata dochodów leśnika, niż przebywanie z nim w jednym domu – choć jest skazanym przestępcą seksualnym.

„Biorąc pod uwagę sytuację osobistą i majątkową, którą opisał nam pozwany, doszliśmy do wniosku, że w tej sytuacji, nadal możliwe jest zapewnienie oskarżonemu szansy na udowodnienie, że tamte zachowanie całkowicie odbiegało od jego normalnego życia i że to się więcej nie powtórzy” – stwierdziła sędzina Mária Petrovková.

REKLAMA