Lech Wałęsa: Jeśli Amerykanie nie otworzą oczu tym wstającym z kolan dyplomatołkom, to będzie katastrofa!

„Polacy, czy nic się nie stało? Kaczyński wszystkich może robić w konia, ale nie USA”, napisał we wtorek na Facebooku były prezydent Lech Wałęsa, odnosząc się do medialnych informacji o ultimatum postawionym przez władze amerykańskie w związku z ustawą o IPN polskiemu rządowi.

Według portalu onet.pl prezydent Andrzej Duda i premier Mateusz Morawiecki nie mają szans na wizytę w Białym Domu oraz na spotkanie z prezydentem lub wiceprezydentem USA, jeżeli nie zostanie zmieniona przyjęta niedawno ustawa o IPN. Informacje o ultimatum, dotyczącym również obecności wojsk amerykańskich w Polsce, ze strony administracji Donalda Trumpa potwierdziły portale amerykańskie.

Czytaj także:  Emilewicz: Rolą opozycji jest nie przeszkadzać rządowi

W związku z kryzysem w relacjach między Waszyngtonem i Warszawą polityka rządu PiS oraz działania prezydenta Andrzeja Dudy, który miał odmówić rozmowy przed podpisaniem nowelizacji ustawy o IPN z Rexem Tillersonem, szefem dyplomacji USA, znalazły się w ogniu krytyki.

Lech Wałęsa oceniając dyplomację w wydaniu rządu Mateusza Morawieckiego, nie przebiera w słowach. „Jakim trzeba być głupkiem, żeby wyciągać trudną historię Narodu Polskiego i Izraela i »grać« tym wyłącznie na użytek wewnętrzny?”, pyta były prezydent na swoim profilu na Facebooku. „Czy PiS myślał, że polityka nocnych faktów dokonywanych w Sejmie będzie przepychać kolejny bubel prawny, który zostanie wprowadzony w życie, a później niby »pójdzie« pod ocenę, mając międzynarodowe retorsje i nikt tego nie zauważy?”, pisze Wałęsa.

Założyciel „Solidarności” uznaje ultimatum strony amerykańskiej wobec Polski za dobry i potrzebny krok. „Jeśli Amerykanie nie otworzą oczu tym wstającym od 2 lat z kolan dyplomatołkom, to będzie katastrofa”, ostrzega Wałęsa. „Zachęcam inne kraje do podobnych czynów. Z tymi rządzącymi Polską nie należy utrzymywać kontaktów”, apeluje legendarny przywódca „Solidarności”.