Fot.Facebook.com/pisorgpl

„Polska jako animator i promotor faszystowskiej, nacjonalistycznej, proputinowskiej międzynarodówki, to już dno upadku i hańba Kaczyńskiego na skalę monumentalną i historyczną”, napisał na Twitterze Tomasz Lis, komentując warszawskie spotkanie liderów europejskich partii prawicowych i konserwatywnych . Zdaniem redaktora naczelnego „Newsweeka” Kaczyński, organizując tę debatę,  „napluł na grób brata”.

Sobotni Warsaw Summit zgromadził  polityków środowisk, którzy sprzeciwiają się planom federalizacji UE forsowanym przez Niemcy. Polska jest reprezentowana na nim przez premiera Mateusza Morawieckiego i wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego.  W obradach uczestniczą również m.in. premier Węgier Viktor Orban, przewodnicząca francuskiego Frontu Narodowego/Zjednoczenia Narodowego Marine Le Pen oraz lider hiszpańskiej partii Vox Santiago Abascal. Część z  nich – jak Le Pen – otwarcie wspiera politykę prezydenta Rosji Władimira Putina i występuje przeciwko istnieniu Unii Europejskiej.

Odnosząc się do roli prezesa PiS w zorganizowaniu debaty, Lis podkreślił, że „Lech [Kaczyński-przyp.red] wybudował w Warszawie muzeum ku chwale tych, którzy walczyli z faszystami. Jarosław neofaszystów zaprasza do stolicy. Można obchodzić tysiąc miesięcznic a na końcu napluć na grób brata” .

W innym z wpisów dziennikarz stwierdził z kolei, że „ojciec Kaczyńskiego walczył z faszystami w Powstaniu Warszawskim, brat postawił powstaniu muzeum, a Jarosław stawia faszystom szampana”.” Proputinowscy faszyści i nacjonaliści na zjeździe w Warszawie to chyba apogeum wstawania z kolan i odzyskiwania dumy”, skonstatował Lis.

Obserwuj nas w Google News i bądź na bieżąco!

→ Wejdź i naciśnij gwiazdkę