
W kwietniu 2026 roku przypomina się o rygorystycznych przepisach dotyczących przyjmowania na prywatne działki materiałów takich jak ziemia czy gruz. Choć działania te często służą wyrównaniu terenu lub utwardzeniu podjazdu, mogą zostać zakwalifikowane jako nielegalne składowanie odpadów.
REKLAMA
Kluczowe znaczenie ma tu definicja prawna – ziemia pochodząca z innego miejsca, nawet jeśli nie jest zanieczyszczona, w określonych sytuacjach uznawana jest za odpad. Składowanie takich materiałów bez odpowiednich uprawnień uruchamia procedury administracyjne i może prowadzić do dotkliwych sankcji finansowych.
Prawo dopuszcza wykorzystanie ziemi i gruzu do celów budowlanych, jednak wyłącznie w ściśle określonych ilościach i na konkretnych warunkach. Zabronione jest gromadzenie takich materiałów „na zapas” oraz tworzenie hałd, które nie są na bieżąco wykorzystywane do utwardzania powierzchni. Szczególne obostrzenia dotyczą gruntów o charakterze rolnym lub leśnym, gdzie zmiana ukształtowania terenu wymaga uzyskania dodatkowych decyzji administracyjnych.
Obowiązki właściciela
REKLAMA
Należy podkreślić, że pełna odpowiedzialność za znajdujące się na działce materiały spoczywa na jej właścicielu, nawet jeśli zostały one przywiezione przez osoby trzecie. W przypadku stwierdzenia nieprawidłowości, to na osobę władającą nieruchomością nakłada się obowiązek usunięcia odpadów, co generuje wysokie koszty operacyjne.
W 2026 roku inspekcje środowiskowe wykazują dużą aktywność w zakresie kontroli posesji. Stwierdzenie naruszenia przepisów o gospodarowaniu odpadami skutkuje nakładaniem kar pieniężnych, których wysokość waha się od tysiąca złotych do nawet miliona złotych. Ostateczny wymiar kary zależy od skali naruszenia oraz stopnia zagrożenia dla środowiska naturalnego. Ze względu na rosnącą liczbę postępowań, gminy regularnie publikują komunikaty ostrzegawcze.
