Monika Jaruzelska broni PiS, krytykując „lemingowskie kpiny” z socjalnych posunięć rządu

W wywiadzie prasowym córka gen. Wojciecha Jaruzelskiego pochlebnie wyraziła się na temat polityki prorodzinnej rządu. Monika Jaruzelska, będąca dla wielu nadzieją na odbudowanie polskiej lewicy, kolejny raz stanęła po stronie prawicowej partii rządzącej.

Faktycznie, wydaje się, że wzmocni ona lewą stronę sceny politycznej. Zapowiedziała, że zamierza startować w wyborach samorządowych w Warszawie z ramienia Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Na tym jednak nie ma zamiaru zaprzestać, bowiem wystartuje również w wyborach do Sejmu, o ile otrzyma taką propozycję.

Póki co chwali poczynania PiS, dostrzegając między innymi zalety programu 500+. Stwierdziła w wywiadzie: – Mnie się nie podobają te lemingowskie kpiny z 500 plus. Cieszę się, że dzięki tym pieniądzom więcej ludzi pojechało nad morze, że dzieci, które dotychczas nie mogły pojechać na wakacje, teraz mają taką szansę. Tak jak miały ją dzieci w PRL, bo były wtedy organizowane kolonie.

Jaruzelska nie ma zamiaru krytykować PiS za wszystko, tylko dlatego, że jest w opozycji. Stwierdza obiektywnie: – Myślenie w kategoriach totalnej opozycji jest dla mnie nie do zaakceptowania. Trudno mi nie docenić posunięć socjalnych PiS.

Na pytanie o obecną sytuację polityczna w kraju, odpowiedziała zarzutem wobec poprzedniej partii rządzącej: – PiS nie wziął się znikąd, to nie inwazja Marsjan, a rezultat ośmiu lat rządzenia PO.

Wiadomości dla Ciebie:

  • 628
  •  
  •  

Komentarze