Strona głównaWiadomościMrozy dużo nas kosztują. Za jedną noc rachunek może wynieść... 240 złotych

Mrozy dużo nas kosztują. Za jedną noc rachunek może wynieść… 240 złotych

Mróz
Fot. Shareinfo.pl

Gdy termometry za oknem pokazują dwucyfrowy mróz, polskie domy przestają być azylem, a stają się finansową pułapką. Najnowsze dane z przełomu stycznia i lutego 2026 roku nie pozostawiają złudzeń: jedna doba ekstremalnego mrozu potrafi kosztować tyle, co pełny bak paliwa do samochodu.

REKLAMA

Fala mrozów, która uderzyła w kraj, wystawiła systemy grzewcze na najtrudniejszą próbę od lat. Przy temperaturach spadających do -20 stopni, zapotrzebowanie na energię rośnie skokowo, a liczniki gazu i prądu zaczynają wirować w tempie nienotowanym od wielu miesięcy.

Wiele osób ze zdumieniem obserwuje w aplikacjach energetycznych, jak kwoty należności puchną z każdą godziną ciemności. Sytuacja ta dotyczy nie tylko wschodnich regionów kraju, ale niemal każdego zakątka Polski dotkniętego mroźnym powietrzem.

Wysokie koszty

Kwota 240 złotych za jedną dobę ogrzewania stała się ponurą rzeczywistością dla właścicieli starszych, słabo ocieplonych budynków o dużej powierzchni. To właśnie w takich miejscach straty ciepła przez ściany i dach są najbardziej odczuwalne, a urządzenia grzewcze muszą pracować na maksymalnych obrotach bez chwili przerwy.

REKLAMA

Problem dotyka również użytkowników nowoczesnych technologii, takich jak pompy ciepła, które przy ekstremalnych mrozach drastycznie tracą na wydajności. Gdy temperatura zewnętrzna spada poniżej krytycznej granicy, współczynnik efektywności urządzenia maleje, a do gry często wchodzą grzałki elektryczne pobierające prąd bezpośrednio z sieci.

Zobacz również
REKLAMA
REKLAMA