Uprawiali seks przy wszystkich na plaży w Szamocinie
fot. Twitter | @Policja_KSP

Gorąca atmosfera towarzyszyła plażowiczom nad jeziorem w Szamocinie w Wielkopolsce. Nie tylko za sprawą upałów… Pewna para nie potrafiła się powstrzymać i zaczęła uprawiać seks na oczach ludzi! Na miłosne uniesienia bezwstydników były zmuszone patrzeć również obecne na plaży dzieci. Teraz lokalna afera zyskała wymiar ogólnopolski, a „wyczyn” pary ogląda cały kraj. Zdarzenie nagrała kamera monitoringu, a zapis wyciekł do sieci…

W plażowym upale pewna para z Wielkopolski nie zamierzała się schładzać, ale jeszcze bardziej „dowalić do pieca”. W biały dzień, na plaży w Szamocinie, dwoje ludzi oddawało się miłosnym igraszkom. To wszystko w otoczeniu innych plażowiczów, w tym dzieci, które bawiły się na pobliskim placu zabaw. Para nie przejmowała się również czujnym okiem kamery, która zarejestrowała całą sytuację. Nagranie z ich „wyczynu” będą mieli na pamiątkę, bo zapis z monitoringu krąży już w sieci.

O bulwersującym zdarzeniu donosi lokalny portal „chodziez.naszemiasto.pl”. „Kobieta i mężczyzna nie są nago, mają szorty, ale ich poza i ruchy sprawiają, że nie ma wątpliwości, co tam się dzieje” — opisuje serwis informacyjny.

Para nie mogła się powstrzymać na plaży w Szamocinie. Sprawa została zgłoszona na policję

Zdarzenie stało się lokalną sensacją. Mieszkańcy przesyłają sobie filmiki, na których widać nagranie z monitoringu, które wyciekło do sieci. Nie wszystkim jednak do śmiechu. Niektórzy mieszkańcy Szamocina są oburzeni całym zajściem. „To już naprawdę przegięcie… ludzie nie mają swojego domu, żeby robić to na plaży, gdzie są małe dzieci” – napisał jeden z użytkowników Facebooka pod postem na stronie „Spotted: Szamocin”.

„Dlaczego nikt z obserwujących ten incydent nie zadzwonił po policję. Filmujących było mnóstwo”, „Każdy to widział, ale nikt nie zadzwonił na policję” – piszą inni komentujący.

Jak przekazała portalowi chodziez.naszemiasto.pl zastępca burmistrza Renata Młynarczyk – kadry z nagrania zostały już przekazane policji. Dodała, że ratownicy zostali pouczeni, aby w podobnych przypadkach od razu wzywać policję.

Z kolei Elżbieta Żulewska z chodzieskiej policji przestrzega, że „rozpowszechnianie filmików, na których widać wykroczenie, też jest wykroczeniem, a w niektórych sytuacjach przestępstwem”.


Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!