
W marcu 2026 roku wzmożone kontrole policji oraz straży pożarnej uderzają w kierowców gromadzących zapasy paliwa bez znajomości rygorystycznych przepisów przeciwpożarowych i transportowych.
REKLAMA
Za przewożenie benzyny w niewłaściwych pojemnikach lub trzymanie kanistrów w piwnicach bloków grożą mandaty sięgające 5 000 zł, a w skrajnych przypadkach nawet odpowiedzialność karna. Służby przypominają, że paliwo to materiał niebezpieczny, którego magazynowanie w warunkach domowych podlega ścisłym limitom ilościowym uzależnionym od rodzaju budynku.
W marcu 2026 roku polscy kierowcy mierzą się z restrykcyjnymi przepisami dotyczącymi transportu i przechowywania paliwa, które nabierają szczególnego znaczenia w obliczu niepokojów na rynkach surowców. Zgodnie z aktualnymi regulacjami prawnymi oraz umową ADR, benzyna i olej napędowy są traktowane jako materiały niebezpieczne, co nakłada na osoby prywatne konkretne ograniczenia ilościowe i techniczne.
Dopuszczalne limity
Podczas przewozu paliwa w samochodzie osobowym dopuszczalne jest posiadanie maksymalnie 240 litrów substancji na jeden pojazd, przy czym pojedynczy kanister nie może przekraczać pojemności 60 litrów. Bardzo istotny jest stan techniczny i atestacja używanych pojemników, ponieważ tankowanie do przypadkowych opakowań, takich jak butelki PET czy wiadra, jest surowo zabronione i grozi mandatem w wysokości 3 000 zł.
REKLAMA
Równie rygorystyczne zasady obowiązują w zakresie magazynowania zapasów w obrębie gospodarstw domowych, gdzie limity są ściśle powiązane z bezpieczeństwem pożarowym budynku. Właściciele garaży wolnostojących o powierzchni do 100 m² mogą legalnie przechowywać do 200 litrów paliwa, jednak sytuacja zmienia się drastycznie w przypadku garaży wpisanych w bryłę domu lub do niego przylegających. W takich pomieszczeniach dopuszczalne ilości spadają do 60 litrów dla oleju napędowego oraz zaledwie 20 litrów dla znacznie bardziej lotnej i łatwopalnej benzyny.
