Strona głównaWiadomościNawet pół miliona złotych dla pierwszej damy. Zdecyduje Sejm

Nawet pół miliona złotych dla pierwszej damy. Zdecyduje Sejm

Jolanta Kwaśniewska oceniła wywiad Nawrockiej
fot. Instagram / Marta Nawrocka

Pierwsza dama RP Marta Nawrocka po objęciu stanowiska prezydenta przez swojego męża musiała zrezygnować z pracy. Sejmowa komisja ds. petycji zajmie się propozycją, zgodnie z którą Nawrocka mogłaby otrzymać rekompensatę za niemożność zarobkowania. W przypadku obecnej pierwszej damy mogłoby to być nawet pół miliona złotych za całą, pięcioletnią kadencję Karola Nawrockiego.

REKLAMA

Zanim trafiła do Pałacu Prezydenckiego Marta Nawrocka służyła jako funkcjonariuszka Służby Celno-Skarbowej. Po objęciu najwyższego stanowiska w państwie przez męża musiała zdecydować, czy udać się na bezpłatny urlop, czy zakończyć służbę i przejść na emeryturę mundurową. Nawrocka zdecydowała się na to drugie, dlatego obecnie otrzymuje świadczenie emerytalne.

Teoretycznie jednak 40-letnia Marta Nawrocka mogłaby kontynuować aktywność zawodową i zarabiać znacznie więcej, gdyby nie musiała towarzyszyć mężowi bez żadnego wynagrodzenia – choć również pełni funkcję reprezentacyjną. Stąd pomysły m.in. na wprowadzenie pensji pierwszej damy.

Nowa propozycja nie mówi o wynagrodzeniu, ale o rekompensacie za lata, w których pierwsza dama nie mogła podjąć aktywności zawodowej.

REKLAMA

Nawet 558 tys. złotych rekompensaty dla Marty Nawrockiej. Do Sejmu trafiła petycja

„Małżonek prezydenta zgodnie z dobrym zwyczajem rezygnuje z realizowania się na polu zawodowym i poświęca na rzecz państwa. Bierze udział w wyjazdach zagranicznych, gdzie u boku prezydenta reprezentuje kraj oraz działa wewnątrz kraju poprzez patronowanie akcjom charytatywnym, społecznym i kulturalnym. Wspiera również inicjatywy związane, chociażby z edukacją, zdrowiem czy kwestiami rodzinnymi” – napisano w petycji, która wpłynęła do Sejmu.

„Społeczeństwo oczekuje od małżonka prezydenta aktywności i podejmowania pewnych działań, choć nie pełni on funkcji urzędowej. Mimo to często spotyka się to z pozytywnym odzewem i działaniami małżonka prezydenta. Nikomu nie trzeba również tłumaczyć, że funkcjonowanie u boku głowy państwa wiąże się z wyrzeczeniami” – podkreślono.

Za pełnienie funkcji pierwszej damy – zgodnie z propozycją – małżonka prezydenta miałaby otrzymywać świadczenie w wysokości miesięcznego wynagrodzenia, które pobierała przed porzuceniem pracy.

REKLAMA

W przypadku Marty Nawrockiej, która przed objęciem funkcji prezydenta przez Karola Nawrockiego miała stopień młodszego eksperta, miesięczna rekompensata wahałby się w przedziale od 5,5 tys. do 9,3 tys. złotych brutto. Jeżeli założymy, że pensja Nawrockiego opiewała na dolne widełki, za pięcioletnią kadencję otrzymałaby 330 tys. złotych, a jeżeli pensja mieściła się w górnej granicy – nawet 558 tys. złotych brutto.

Źródło: fakt.pl

Zobacz również
REKLAMA
REKLAMA