
Według najnowszych zapowiedzi rządu i zmian w ustawach dotyczących budownictwa oraz zarządzania nieruchomościami, w 2026 r. może wejść w życie nowy przepis dający inspektorom prawo do kontroli warunków mieszkaniowych bez zgody lokatora. Jeśli odmówisz wpuszczenia kontrolera, możesz zapłacić nawet do 5 000 zł kary, a w uzasadnionych przypadkach kontroler ma prawo wejść do mieszkania z policją.
Co ma się zmienić
Nowe przepisy mają umożliwić kontrolerom weryfikację warunków technicznych i bezpieczeństwa w lokalach mieszkalnych. Kontrole mają dotyczyć m.in.: wentylacji, drzwi przeciwpożarowych, stanu instalacji elektrycznej, gazowej i centralnego ogrzewania. Projekt przewiduje, że inspektor będzie mógł żądać dostępu do mieszkania w godzinach od 6:00 do 22:00, także bez zgody lokatora, jeśli istnieje uzasadnione podejrzenie naruszenia przepisów.
Kiedy policja może wejść z kontrolerem
Według proponowanych zmian, w sytuacjach gdy lokator odmawia wpuszczenia kontrolera mimo ważnego nakazu sądowego, kontroler ma prawo wezwać policję lub straż miejską. Funkcjonariusze mogą wtedy siłą otworzyć drzwi i doprowadzić do przeprowadzenia kontroli. Ma to dotyczyć głównie przypadków związanych z:
- bezpieczeństwem pożarowym,
- bezpieczeństwem instalacji gazowych lub elektrycznych,
- zagrożeniem zdrowia lub życia mieszkańców.
Jakie kary przewidziano
Za odmowę lub utrudnianie kontroli osoby uprawnione będą mogły nałożyć na lokatora karę administracyjną do 5 000 zł. Wysokość kary ma być ustalana indywidualnie, w zależności od charakteru naruszenia przepisów i stopnia utrudniania kontroli.
Jeśli kontrola wykaże naruszenia techniczne lub zagrażające zdrowiu i życiu, zarządca budynku będzie mógł również żądać od właściciela lub najemcy wykonania określonych prac remontowych lub naprawczych w wyznaczonym terminie.
Dlaczego ministerstwo chce zmian
Rząd argumentuje, że obecne przepisy są niewystarczające i często kontrolerzy nie mogą skutecznie działać, gdy lokatorzy odmawiają udostępnienia lokali. Nowe regulacje mają przyspieszyć działania służb i zwiększyć bezpieczeństwo wszystkich mieszkańców, szczególnie w starszych budynkach, w których rośnie ryzyko awarii instalacji, pożarów czy zatrucia tlenkiem węgla.
Co to oznacza dla lokatorów
O ile projekt jeszcze musi przejść przez parlament i zostać podpisany przez prezydenta, wizja zmian oznacza, że wiele osób będzie musiało być bardziej otwartych na kontrole w swoich mieszkaniach. Brak zgody lub utrudnianie kontroli może skutkować wysokimi karami i udziałem służb porządkowych przy wejściu do mieszkania.
Na co uważać
- Inspektor kontrolujący mieszkanie musi mieć aktywny nakaz sądowy, jeśli lokator nie wyraża zgody.
- Kara za odmowę dostępu to do 5 000 zł.
- Policja lub straż może wejść do mieszkania tylko na podstawie nakazu wydanego zgodnie z prawem.
- Kontrole mają dotyczyć przede wszystkim bezpieczeństwa technicznego, a nie prywatnych spraw mieszkańców.
