Nie żyje legendarny James Bond. Zmarł Sean Connery. Miał 90 lat

W wieku 90 lat w Nassau na wyspie New Providence na Bahamach zmarł słynny aktor Sean Connery. Pierwszy – i według wielu widzów najlepszy – odtwórca roli agenta 007 Jamesa Bonda od pewnego czasu chorował.

O odejściu aktora poinformowała jego rodzina.

 

– To smutny dzień dla wszystkich, którzy znali i kochali mojego ojca. Wielka strata dla wszystkich ludzi na świecie, którzy cieszyli się jego wspaniałym darem aktorskim – powiedział syn Seana Connery’ego, Jason, także aktor, najbardziej znany z serialu „Robin z Sherwood”.

Drzwi do kariery otworzyły Connery’emu role Bonda. Aktor wystąpił w następujących odsłonach przygód agenta brytyjskich tajnych służb: „Doktor No”, „Pozdrowienia z Rosji”, „Goldfinger”, „Operacja Piorun”, „Żyje się tylko dwa razy”, „Diamenty są wieczne” oraz „Nigdy nie mów nigdy”.

„Na zawsze zostanie zapamiętany jako oryginalny James Bond, którego wszedł do historii kina już wtedy, gdy wypowiedział te niezapomniane słowa: »Nazywam się Bond… James Bond«. Zrewolucjonizował świat kina tym, jak szorstko i dowcipnie portretował naszego seksownego i charyzmatycznego tajnego agent. Niewątpliwie jest on w dużej mierze odpowiedzialny za sukces tej serii i będziemy mu za to na zawsze wdzięczni”, napisali na Facebooku Michael G. Wilson i Barbara Broccoli, producenci filmów o agencie 007.

Ponadto Connery wystąpił w takich obrazach jak „Polowanie na Czerwony Październik”, „Imię róży”, „Najdłuższy dzień”, „Skała”, „Robin Hood: Książę złodziei” czy „Indiana Jones i ostatnia krucjata”. Polscy widzowie zapamiętają go również z filmu „O jeden most za daleko”, w którym Connery wcielił się w postać generała Stanisława Sosabowskiego.

Mimo wielu świetnych ról Connery długo musiał czekać na uhonorowanie go statuetką Oscara. Otrzymał ją dopiero w 1988 roku za najlepszą rolę drugoplanową w kultowym dziś filmie „Nietykalni”. W 2000 roku otrzymał tytuł szlachecki z rąk królowej Elżbiety II.

Connery zawsze pamiętał o swoich szkockich korzeniach. „Wiadomość o odejściu Seana Connery’ego złamała mi serce. Nasz naród opłakuje dzisiaj jednego ze swych ukochanych synów”, napisała na Twitterze pierwsza minister Szkocji Nicola Sturgeon. Podkreśliła, że zmarły aktor „był światową legendą, ale przede wszystkim, patriotą i dumnym Szkotem”.



NIE PRZEGAP NAJLEPSZYCH WIADOMOŚCI! → OBSERWUJ NAS W GOOGLE NEWS



Czytaj także:  Franciszek: Ten, kto jest obojętny, wszędzie widzi spiski