
Mieszkańców bloków czeka kolejna rewolucja, która nieuchronnie odbije się na ich portfelach. Zgodnie z nowymi wytycznymi, do 2027 roku wszystkie wielorodzinne budynki mieszkalne muszą zostać wyposażone w nowoczesne urządzenia do zdalnego odczytu zużycia mediów.
REKLAMA
Głównym celem wprowadzanych zmian jest pełna transparentność w zużyciu wody oraz energii cieplnej. Nowoczesne liczniki i podzielniki z modułem radiowym pozwalają na odczyt danych bez konieczności wchodzenia inkasenta do mieszkania, co ma wyeliminować błędy ludzkie i ułatwić życie lokatorom.
Wdrożenie systemu wiąże się jednak z natychmiastowymi kosztami, które zarządcy nieruchomości przerzucą na użytkowników lokali. Opłata za same urządzenia to dopiero początek, ponieważ lokatorzy zostaną obciążeni również kosztami instalacji oraz abonamentem za zdalny przesył danych i przygotowanie szczegółowych raportów miesięcznych.
Mieszkańcy na tym skorzystają
Nowe przepisy nakładają na spółdzielnie i wspólnoty obowiązek dostarczania mieszkańcom informacji o zużyciu energii co najmniej raz w miesiącu. Ma to pozwolić na bieżące śledzenie wydatków i szybkie reagowanie na ewentualne awarie lub przecieki, które przy tradycyjnych odczytach raz na pół roku generowały gigantyczne dopłaty.
REKLAMA
Mimo początkowych kosztów, system zdalnego odczytu ma docelowo ukrócić proceder kradzieży mediów oraz nieuczciwego zaniżania deklaracji przez część domowników. Nowoczesna technologia jest znacznie trudniejsza do zmanipulowania, co zapewnia sprawiedliwy podział kosztów wspólnych w całym bloku.
