Strona głównaWiadomościNiemcy kanistrami wywożą tanie paliwo z Polski. Co na to rząd?

Niemcy kanistrami wywożą tanie paliwo z Polski. Co na to rząd?

Kiedy obniżki cen paliwa
fot. Pixabay

Różnica pomiędzy niemieckimi cenami paliwa a polskimi na niektórych stacjach wynosi nawet ok. 3 złote na litrze! Nic dziwnego, że sąsiedzi zza Odry pakują do samochodów kanistry i ruszają na drugą stronę granicy, aby zatankować zapas chodliwego dzisiaj towaru. Pomimo popularnej ostatnio przy zachodniej granicy turystyki paliwowe rząd uspokaja – paliwa w Polsce na pewno nie zabraknie.

REKLAMA

We wtorek weszły w życie pierwsze limity cen paliw. Zgodnie z poniedziałkowym obwieszczeniem ministra energii, ceny benzyny Pb95 nie mogą być wyższe niż 6,16 złotych za litr, a Pb98 – 6,76 złotych za litr. Olej napędowy – zarówno wersja podstawowa, jak i premium – może kosztować maksymalnie 7,60 złotych za litr. Na wielu stacjach ceny obu rodzajów „diesla” wyrównały się do tej wartości.

Limity są związane z prewencyjnymi działaniami przeciwko spekulacji właścicieli stacji benzynowych, którzy mogliby zwiększać marżę kosztem obniżek akcyzy i VAT wprowadzonych przez rząd kilka dni temu. Obecnie na paliwa obowiązuje tymczasowo obniżona stawka VAT w wysokości 8 proc.

Niemcy zachwyceni cenami na polskich stacjach. Tankują do pełna i jeszcze w kanister!

Limity w Polsce nie przyniosły przełomowego obniżenia cen paliw na polskich stacjach, a raczej utrzymały je na dość akceptowalnym poziomie w związku z kryzysem w Zatoce Perskiej. Inaczej ceny na pylonach w Polsce widzą Niemcy z miejscowości przy granicy z naszym krajem. Sąsiedzi zza Odry chętnie wsiadają dzisiaj do aut z dodatkowymi kanistrami, aby kupić zapas benzyny lub diesla w atrakcyjnych, limitowanych cenach.

REKLAMA

Różnice pomiędzy wartościami na pylonach w Niemczech i w Polsce są znaczące. W Świnoujściu za benzynę płaci się dzisiaj (zależnie od rodzaju) od 5,66 złotych za litr do 6,76, a za olej napędowy – między 5,88 a 6,30 zł za litr. Na wyspie Uznam po niemieckiej stronie – zaledwie kilkanaście kilometrów dalej – ceny prezentują się o wiele gorzej. Na stacjach w Heringsdorfie za diesla płaci się, w przeliczeniu na złotówki, 8,80-9,00 złotych za litr, a za benzynę Pb95 – 8,00-8,50 złotych za litr.

Czy taka turystyka paliwowa może wpłynąć na podaż paliwa w Polsce? Rząd uspokaja. „Paliwa w Polsce na pewno nie zabraknie. Podaż jest znacznie szybsza niż popyt” – powiedział minister energii Miłosz Motyka.

Źródło: se.pl

REKLAMA

Zobacz również
REKLAMA
REKLAMA