
Obok dania, jakim są flaczki, nie sposób przejść obojętnie. Dla jednych są prawdziwym przysmakiem, który musi znaleźć się na stole podczas ważniejszych spotkań rodzinnych, a dla innych mogą wcale nie istnieć. Cóż, osoby, które omijają flaczki na każdym przyjęciu, nawet nie wiedzą, co tracą. Warto się odważyć i skosztować ich choć raz. Zwłaszcza gdy w zasięgu wzroku jest tak genialna receptura Tomasza Strzelczyka.
REKLAMA
Flaczki, które zjedzą nawet ci, co ich nienawidzą. Sekretem jest…
Flaczki to tradycyjna potrawa, którą często serwowały nasze babcie i mamy, ale dziś ich gotowanie nie jest już tak popularne. Ta zupa ma charakterystyczny lekko pikantny smak, więc uzasadnione jest używanie np. czarnego pieprzu, imbiru czy ostrej papryki. Smak flaczków można też podkręcić metodą Strzelczyka. Kucharz używa koreańskiej pasty chili, znanej jako Gochujang. To gęsta, sfermentowana pasta o pikantno-słodkim smaku, którą można kupić w sklepach z żywnością azjatycką, przez Internet czy w wielu supermarketach podczas tygodnia kuchni azjatyckiej.
Przepis Tomasza Strzelczyka na flaczki
Składniki:
• 3 litry wody,
• 500 g wołowiny,
• 1 skrzydło indyka,
• 1,2 kg ciętych flaczków wołowych i cielęcych,
• 1 por,
• 2 pietruszki,
• 3-4 marchewki,
• kawałek selera,
• cebula,
• 3 ząbki czosnku,
• 4 liście laurowe,
• kawałek imbiru,
• kilka ziaren ziela angielskiego,
• 1 cebula (do podsmażenia),
• 2 łyżki masła,
• ½ łyżki koreańskiej pasty chili,
• 3 łyżki koncentratu pomidorowego,
• 1 łyżka mąki,
• pieprz, sól do smaku,
• szczypta gałki muszkatołowej,
• 2 łyżki majeranku,
• 1 łyżka suszonego lubczyku,
• ½ łyżki słodkiej papryki w proszku.
Wykonanie:
W garnku umieścić obrane i pokrojone warzywa: pietruszki, por, marchewki, cebulę i seler. Dodać pokrojone mięso (oprócz flaczków), a także 3 spore ząbki czosnku, ziarna ziela, liście laurowe i plasterki imbiru, następnie zalać składniki chłodną wodą i gotować na wolnym ogniu przez półtorej godziny.
REKLAMA
Flaczki wrzucić do drugiego garnka, zalać wodą i zagotować. Od chwili wrzenia gotować mięso przez ok. 45 minut. Po tym czasie odlać wodę i flaczki przepłukać.
Z bulionu wyjąć składniki, jakie się w nim znajdują i przełożyć flaczki. Dodać: paprykę, gałkę, majeranek, lubczyk i 1 łyżkę soli, zamieszać i gotować zupę na małej mocy ognia. Na patelni stopić łyżkę masła, dodać koncentrat i trochę pasty koreańskiej, wymieszać. Zagęścić mąką, starannie połączyć, dolać 2-3 szklanki bulionu i ponownie wymieszać na aksamitną teksturę, a potem przelać do zupy.
Na łyżce masła zeszklić posiekaną cebulę. Ugotowaną wołowinę i skrzydło oddzielić od kości, rozdrobnić i przełożyć do garnka. Włoszczyznę również pokroić i wrzucić do flaczków. Przełożyć do nich cebulę z patelni i gotować 20 minut. Po tym czasie danie jest gotowe. Najlepiej smakuje z pieczywem.
REKLAMA
