
Po wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie polski rząd zdecydował się interweniować na rynku paliw w związku z rosnącymi cenami ropy naftowej. W ostatnich dniach średnie ceny benzyny dobiły do prawie 8 złotych za litr za najdroższą benzynę oraz do blisko 9 złotych za litr za zwykłego „diesla”. Po zmianach – tj. obniżce podatku VAT i akcyzy na paliwa – ceny mają znacznie spaść. Obowiązywać mają także codzienne ceny maksymalne. Pierwsze różnice w cenach na pylonach mamy zobaczyć dopiero w najbliższy wtorek, przekazał minister energii Miłosz Motyka.
REKLAMA
W sobotę w Dzienniku Ustaw pojawiły się dwa projekty aktów prawnych, na mocy których rząd ma obniżyć podatek VAT oraz podatek akcyzowy na paliwa. Wprowadzone zostaną także ceny maksymalne, które mają zapobiec spekulacji po zdjęciu z paliw obciążeń podatkowych.
Minister energii wskazał termin obniżenia cen na stacjach paliw. Zdradził, co grozi stacjom za nieprzestrzeganie limitów
Jak przekazał w sobotę w rozmowie z PAP minister energii Miłosz Motyka, najwcześniej obwieszczenie o maksymalnych cenach energii pojawi się w poniedziałek, ale ceny na stacjach mogą spaść dopiero we wtorek. Ma to wynikać z kwestii technicznych – w tym m.in. konieczności dostosowania kas fiskalnych do nowych regulacji podatkowych.
„Pamiętajmy, że na to, kiedy realnie zmienią się ceny na stacjach, wpływają kwestie administracyjne, legislacyjne i techniczne, takie jak dostosowanie systemów czy kas fiskalnych” – podkreślił Motyka. Zgodni z zapowiedzią ministra, jego resort będzie publikował maksymalne ceny paliw codziennie.
REKLAMA
Stacje będą mogły oferować klientom ceny niższe niż wskazane przez rząd, ale nie wyższe. Jeżeli zastosują wyższe ceny, grożą im sankcje.
Według danych e-petrol.pl na 25 marce średnia cena benzyny Pb95 w Polsce wynosiła 7,14 zł za litr, a Pb98 – 7,89 zł za litr. Olej napędowy kosztował w tym dniu średnio 8,69 zł za litr a gaz LPG – 3,64 zł za litr.
