
Wiele polskich rodzin liczyło na dodatkowy zastrzyk gotówki, o którym mówiło się od kilku miesięcy za sprawą zapowiedzi prezydenta oraz projektów ustaw. Miała to być forma rekompensaty za rosnące koszty życia i inflację.
Ministerstwo Finansów zabrało głos ws. obiecanego zwrotu środków w wysokości około 800 zł. Wykazano, że stan kasy państwowej jest na tyle poważny, że realizacja projektu popieranego jeszcze przed Andrzeja Dudę staje pod dużym znakiem zapytania.
Głównym powodem tej sytuacji jest nadmierny deficyt oraz konieczność szukania oszczędności. Wprowadzenie powszechnego zwrotu na poziomie 800 złotych wiązałoby się z miliardowymi kosztami, których w obecnej sytuacji gospodarczej państwo nie jest w stanie udźwignąć.
Konflikt nie pomaga
Sporo więc wskazuje na to, że Polacy będą rozczarowani. Projekt najpewniej trafi do kosza lub zostanie mocno okrojony. Rząd sugeruje skupienie się na najbardziej ubogich grupach społecznych, co najmocniej odczują pracujący obywatele.
Konflikt na linii Pałac Prezydencki – Rząd w tej sprawie udowadnia, że polityczne deklaracje rozbijają się o mur finansowych realiów. Zamiast oczekiwanego przelewu, podatnicy muszą przygotować się na zaciskanie pasa.

