fot. Carl Ridderstråle | CC BY SA 4.0

W kompletnym oblężeniu, Ukraińcy cały czas dzielnie bronią miasta Mariupol. Ostatni bastion Ukrainy nad Morzem Azowskim jest do tej pory utrzymywany, m.in. przez ukraińską piechotę morską oraz pułk „Azov” (wcześniej – batalion „Azov).

„Siły ukraińskie, które pozostały w Mariupolu, wciąż walczą i przeciwstawiają się żądaniom rosyjskiego wojska, by się poddały” – powiedział premier Ukrainy Denys Szmyhal w opublikowanej w niedzielę rozmowie z telewizją „ABC”.

W rozmowie w ramach programu „This Week” Szmyhal oświadczył, że miasto nadal się nie poddało.

„Ukraińscy żołnierze kontrolują niektóre części Mariupola, który jest oblegany przez wojska rosyjskie od początku inwazji na Ukrainę 24 lutego” – powiedział premier. Dodał, że katastrofa humanitarna w tym mieście jest gigantyczna. „Cywile od wielu dni nie mają wody, jedzenia, ciepła, elektryczności” – podkreślił.

Mariupol jest jedynym, dużym miastem na południu kraju oprócz Chersonia – jak podkreślił ukraiński premier – które jest pod kontrolą Ukrainy.

„Niektóre miasta są oblężone, ale wciąż kontrolowane przez Ukrainę. 900 miast i wiosek zostało wyzwolonych w ostatnich tygodniach z rąk rosyjskich. Wciąż walczymy. Bitwy toczą się w Donbasie, nie mamy zamiaru się poddawać” – powiedział Szmyhal.

Połowa ukraińskiej gospodarki wciąż działa, ale potrzebne jest finansowe wsparcie

Denys Szmyhal w najbliższych dniach ma udać się w podróż do stolicy Stanów Zjednoczonych – Waszyngtonu. Czas wizyty jest nieprzypadkowy, bowiem w tym czasie odbywa się tam wiosenne posiedzenie Międzynarodowego Funduszu Walutowego oraz Banku Światowego. Ukraiński premier powiedział telewizji „ABC”, że będzie tam negocjował wsparcie finansowe dla jego kraju.

Szmyhal podkreślił, że ukraińska gospodarka – mimo trwającej wojny – cały czas działa. Jednak – jak powiedział – funkcjonuje tylko jej połowa. Wobec tego nie obędzie się bez pomocy z zewnątrz.

„Z powodu wojny w ciągu ostatniego miesiąca nasz deficyt budżetowy osiągnął 5 mld dolarów. (…) Potrzebujemy więcej pieniędzy, by pomóc naszym ludziom – uchodźcom, osobom przesiedlonym wewnętrznie – oraz by zabezpieczyć naszą gospodarkę na cele odbudowy kraju w przyszłości, mamy nadzieję, że najbliższej” – wyjaśnił.

Obserwuj nas w Google News i bądź na bieżąco!

→ Wejdź i naciśnij gwiazdkę