REKLAMA

Ślub
Pixabay.com

Nie żyli ani szczęśliwie, ani długo – nie mieli nawet okazji. W czasie zaślubin młodej pary w Tajlandii doszło do krwawej jatki. Pan młody – były wojskowy – chwycił za broń i zabił swoją świeżo upieczoną żonę, jej matkę oraz siostrę żony. Na koniec odebrał sobie życie. Powodem monstrualnej tragedii była pierwsza kłótnia małżeństwa młodej pary, do której doszło chwilę wcześniej.

REKLAMA

O krwawej strzelaninie informuje brytyjskie BBC. Do zdarzenia doszło podczas wesela, które odbyło się w sobotę w dystrykcie Wang Nam Khiao w północno-wschodniej Tajlandii. Tego samego dnia 29-letni Chaturong Suksuk i 44-letnia Kanchana Pachunthuek zawarli związek małżeński poprzysięgając sobie, że będą razem aż śmierć ich nie rozłączy. Ta nadeszła niestety jeszcze tego samego dnia.

Jak relacjonuje BBC – w pewnym momencie imprezy pan młody opuścił salę i wrócił tam po chwili uzbrojony w broń palną! Najpierw oddał strzały w kierunku swojej małżonki, później zastrzelił jej 68-letnią matkę, a na koniec rozstrzelał swoją szwagierkę, 38-letnią siostrę jego żony. Oberwało także dwóch gości wesela, a jednego nie udało się uratować. Po wszystkim Suksuk odebrał sobie życie.

REKLAMA

Pan młody zastrzelił swoją żonę, teściową i szwagierkę w czasie przyjęcia weselnego

Jak poinformowała policja – w czasie strzelaniny 29-latek był pod wpływem alkoholu. Bezpośredni świadkowie zdarzenia wskazali, że tuż przed strzelaniną pomiędzy nowożeńcami doszło do kłótni. Pan młody miał poczuć się „niepewnie” w związku z różnicą wieku małżonki oraz swoją niepełnosprawnością. 29-latek stracił nogę podczas służby, w czasie patrolu na granicy jego kraju. Suksuk był srebrnym medalistą w pływaniu na Igrzyskach Paraolimpijskich Azji Południowo-Wschodniej w Indonezji w 2022 r.

29-latek służył w przeszłości jako wojskowy. Broń posiadał legalnie.

REKLAMA

„Do tragedii doszło w czasie, gdy Tajlandia zmaga się z nasilającą się przemocą z użyciem broni palnej. Od początku roku w azjatyckim królestwie doszło do co najmniej sześciu strzelanin, w których zginęło co najmniej 15 osób. Cztery z tych incydentów miały miejsce w Bangkoku” – zauważa Tomasz Augustyniak, korespondent portalu Interia.

REKLAMA