
Dobre wieści dla właścicieli domów jednorodzinnych, którzy zainwestowali w nowoczesne systemy ogrzewania i izolację. W 2026 roku organy podatkowe przyjęły bardziej liberalne podejście do ulgi termomodernizacyjnej.
Największą rewolucją jest uznanie klimatyzatorów z funkcją grzania za urządzenia kwalifikujące się do ulgi. Fiskus przez długi czas odrzucał takie odliczenia, argumentując, że klimatyzacja służy głównie chłodzeniu.
Obecnie jednak, jeśli urządzenie posiada funkcję pompy ciepła (powietrze-powietrze) i jest wykorzystywane do ogrzewania budynku, można odliczyć koszty jego zakupu i montażu. To otwiera drogę do oszczędności dla tysięcy osób, które szukały alternatywnych źródeł ciepła.
Możliwe ponad 106 tys. odliczenia
Kolejny punkt sporny, który rozstrzygnięto na korzyść obywateli, dotyczy wymiany dachu. Do niedawna Skarbówka twierdziła, że wymiana dachówki to zwykły remont, a nie termomodernizacja. Nowa interpretacja wskazuje jednak, że jeśli pracom towarzyszy docieplenie poddasza lub poprawa szczelności konstrukcji, cała inwestycja może zostać odliczona.
Kwoty, o które toczy się gra, są imponujące. Limit ulgi termomodernizacyjnej wynosi obecnie 53 000 zł na jednego współwłaściciela domu. Oznacza to, że małżeństwo będące współwłaścicielami nieruchomości może odliczyć łącznie aż 106 000 zł.

