PiS znów dzieli Polaków na lepszych i gorszych! Niepełnosprawnych chce pozbawić praw wyborczych!

W 2015 roku wprowadzono możliwość głosowania korespondencyjnego. Mógł z niej skorzystać każdy wyborca. Głosowanie korespondencyjne dla wszystkich obywateli nie było przewidziane tylko przy wyborach samorządowych. Tak głosować na kandydatów na radnych, wójtów, burmistrzów i prezydentów miast mogły jedynie osoby niepełnosprawne. Teraz ma się to zmienić.

Politycy Prawa i Sprawiedliwości forsujący zmiany w Kodeksie wyborczym chcą pozbawić tego przywileju aż 4 miliony osób niepełnosprawnych. Mają zostać również zlikwidowane nakładki brajlowskie, dzięki którym do urn mogły pójść samodzielnie osoby niewidome. Rozwiązanie to zostało wprowadzone w 2011 roku.

Na posiedzeniu sejmowej komisji nadzwyczajnej, która obraduje nad projektem PiS w sprawie zmian w Kodeksie wyborczym, zabrała w tej sprawie głos Justyna Kucińska z Fundacji Instytutu Rozwoju Regionalnego, która sama jest osobą niewidomą.

– Organizacje pozarządowe zabiegają o to, aby utrzymane były nasze konstytucyjne prawa do samodzielnego, tajnego oddawania głosu. Nie chodzi tylko o osoby z niedowładem czterokończynowym, ale także o osoby niewidome czy starsze. W każdym cywilizowanym kraju chodzi chyba o to, aby usprawniać, ulepszać oraz rozszerzać te uprawnienia, a nie je zabierać – mówiła Kucińska po zakończeniu obrad komisji sejmowej portalowi dziennik.pl.

Przyznała, że kilka lat temu spore zamieszanie towarzyszyło wprowadzeniu nakładek brajlowskich na karty wyborcze. – Udało nam się je zachować, przekonać do tego, aby były, choć pojawiały się absurdalne argumenty jak te, że niewiele osób prawidłowo z nich korzystało. Warto pamiętać, że niepełnoprawni też potrzebują czasu, żeby się tej obsługi nauczyć. Wybory przecież nie odbywają się co miesiąc – wyjaśniła.

Forsowany przez polityków PiS projekt nowelizacji Kodeksu wyborczego w miejsce głosowania korespondencyjnego chce wprowadzić możliwość głosowania przez pełnomocnika. Takie prawo ma przysługiwać zarówno osobom niepełnosprawnym, jak i tym, które ukończyły 75 lat.

– Głosowanie przez pełnomocnika możliwe jest również teraz. Było, jest i niech będzie. Nie chodzi jednak o to, żeby wskazać inne, zastępcze rozwiązanie, ale zachować to, które jest. Chcemy mieć możliwość wyboru również pod tym kątem. Nie każdy musi mieć w swoim środowisku taką zaufaną osobę, która zagłosuje w jego imieniu. Niektórzy wolą zagłosować sami i to też jest ich święte prawo – podsumowała Justyna Kucińska.

Komentarze

Share!
Share!