
Zimą warunki w domu się zmieniają, a biały nalot na powierzchni gleby u sansewierii, monstery czy fikusa jest coraz powszechniejszym zjawiskiem. To problem, któremu nie można się bacznie przyglądać. Jak pozbyć się pleśni z doniczki? Zdradzamy jedną z lepszych domowych metod.
REKLAMA
Z czego wynika obecność pleśni w doniczce?
Pleśń preferuje wilgotne środowisko, a zarodniki grzybów najczęściej zasiedlają wilgotne gleby. Obecność jasnego puchu na powierzchni to znak, że cała ziemia może być już skażona pleśnią, co fatalnie wpływa na kondycję roślin. Aby nie dopuścić do rozwoju pleśni w doniczce, należy utrzymywać w niej korzystne warunki. Przede wszystkim nie przelewać kwiatów. Wiele osób zapomina, że zimą mają mniejsze wymagania względem wody i trzeba je podlewać skromniej.
Brak ograniczeń w dozowaniu wody to jeden z głównych czynników rozwoju pleśni w ziemi doniczkowej. Równie ważna jest jej jakość – powinna być przepuszczalna i lekka. Ciężka i zbita gleba zamiast odholować wodę przez otwory drenażowe do podstawki, zatrzyma ją w środku, stwarzając patogenom korzystne warunki do bytowania.
Przyczyną białego nalotu jest także niski dostęp do powietrza, spowodowany np. zbyt rzadkim wietrzeniem domu podczas zimy. Wtedy gleba nie może swobodnie wysychać i wciąż jest mokra.
REKLAMA
Sekret zdrowej gleby tkwi w czarnym proszku. Masz go w domowej apteczce
Węgiel aktywny ma właściwości higroskopijne i grzybobójcze, więc świetnie sprawdzi się jako reduktor pleśni w doniczce. Wystarczy posypać odrobiną węgla (w formie proszku) wierzch gleby w doniczce lub połączyć go z nią i lekko wymieszać. To zwykle wystarczy, aby zlikwidować łagodną pleśń, która pojawiła się całkiem niedawno i nie rozprzestrzeniła się jeszcze w całej doniczce. Glebę zupełnie zdominowaną przez patogeny lepiej odratować w TEN sposób.
