fot. 7alaskan | CC BY-SA 3.0

 Tego się pewnie nie spodziewali. Prędkości nie przekroczyli, niedopałka przez okno nie wyrzucili, ale mandaty i tak zostały wystawione. Dlaczego? Wszystko przez pamiątkowe zdjęcie. Strażnicy Graniczni w ciągu jednego dnia wystawili cztery mandaty za robienie sobie zdjęć na pasie granicznym na Podkarpaciu – podaje „o2”.

REKLAMA

Do nieoczekiwanego uszczuplenia portfeli turystów doszło 14 czerwca na Podkarpaciu. W zasadzie, było to w samym punkcie granicy pomiędzy Polską a Ukrainą. Funkcjonariusze polskiej Straży Granicznej dostrzegli tam kilka osób, które próbowały zrobić sobie zdjęcie ze słupem granicznym.

Patrol z Horyńca-Zdroju zareagował i ukarał turystów mandatem. Ile kosztuje taka przyjemność. Turyści zostali ukarani mandatami w wysokości 200 zł każdy. Wśród nich byli Polacy oraz jeden Niemiec.

„Z kolei mundurowi z placówki SG w Czarnej Górnej ujawnili trzech polskich turystów, którzy również podeszli do znaków granicznych w celu wykonania fotografii. W ich przypadku każdy został ukarany mandatem po 50 złotych” – informuje Straż Graniczna na swojej stronie internetowej. Może ci drudzy mieli zdjęcia gorszej jakości…

REKLAMA

Straż Graniczna ostrzega. Granica to nie ścianka fotograficzna, żeby robić sobie przy niej zdjęcia

Nawiązując do małej fali mandatów, pogranicznicy przypominają, że w woj. podkarpackim obowiązuje zakaz przebywanie w pasie granicznym pomiędzy Polską a Ukrainą. Paradoksalnie zakaz ten nie jest związany z wojna na Ukrainie. Został wydany Rozporządzeniem Wojewody Podkarpackiego nr 16/09 z dnia 19.10.2009 roku.

„Zakaz nie obowiązuje na odcinkach pasa drogi granicznej, którymi biegną oznakowane szlaki turystyczne. Osoby poruszające się szlakiem turystycznym biegnącym linią granicy lub w pasie drogi granicznej muszą posiadać przy sobie dokument stwierdzający tożsamość” – zaznaczono.

Od tej reguły istnieją jednak pewne wyjątki, o których Straż Graniczna nie zapomniała dopowiedzieć. Otóż na pewnych odcinkach granicy dopuszczalny jest ruch turystyczny, ale przy spełnieniu określonych warunków.

REKLAMA

„Na odcinku granicy państwowej od znaku granicznego nr 164 (Rozsypaniec) do znaku granicznego 213 (Opołonek) dopuszcza się pieszy ruch zorganizowanych grup turystycznych z przewodnikiem, pod warunkiem uzyskania zgody Dyrektora Bieszczadzkiego Parku Narodowego oraz zgody Komendanta Placówki Straży Granicznej w Ustrzykach Górnych” – dodaje SG.