– W europejskim kraju, w bardzo małym, ale złym kraju w Europie Amerykanie i irańscy zdrajcy spotkali się, by spiskować przeciwko irańskiej republice – powiedział w środę rano, jeszcze przed wystąpieniem w Białym Domu prezydenta USA Donalda Trumpa, duchowo-polityczny przywódca Iranu ajatollah Ali Chamenei.

Według części komentatorów atak duchowego przywódcy Iranu skierowany był na Polskę. To bowiem w naszym kraju Amerykanie zorganizowali 13 i 14 lutego 2019 roku szczyt bliskowschodni, zbojkotowany zresztą przez najważniejsze państwa i organizacje międzynarodowe i realizujący politykę USA i Izraela wobec Iranu. W tym momencie de facto staliśmy się stroną konfliktu pomiędzy USA i Izraelem z jednej strony oraz Iranem z drugiej.

Zgodnie z inną interpretacją może chodzić o Albanię, w której od 2016 roku siedzibę ma Organizacja Bojowników Ludowych Iranu, grupa opozycyjna wobec irańskich władz.

Niezależnie od tego, kogo miał na myśli Chamenei, to niepokojąco brzmią słowa ambasadora Iranu w Polsce Masouda Kermanshahiego. Dyplomata zapewnił, co prawda, że jego kraj ma z Polską „dobre relacje”, ale jednocześnie ostrzegł: – Radzimy naszym przyjaciołom z Polski, by nie schodzili na dno czeluści po linie rzuconej im przez Amerykanów.

Obserwuj nas w Google News i bądź na bieżąco!

→ Wejdź i naciśnij gwiazdkę

Autor tekstu: Zuzanna Stańczyk

Redaktorka strony ShareInfo.pl | Kategorie tekstów: Polityka, Wiadomości, Zdrowie, Świat