
W kwietniu 2026 roku samorządy w całej Polsce realizują zintensyfikowany cykl kontroli nieruchomości niepodłączonych do zbiorczej sieci kanalizacyjnej. Działania te wynikają z nowelizacji ustawy Prawo wodne oraz ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach.
REKLAMA
Przepisy te nakładają na gminy obowiązek przeprowadzenia kontroli każdego zbiornika bezodpływowego (szamba) oraz przydomowej oczyszczalni ścieków co najmniej raz na dwa lata. Za niedopełnienie tego obowiązku samorządom grożą kary finansowe sięgające 50 tys. zł, co bezpośrednio motywuje urzędy do rygorystycznego sprawdzania dokumentacji u mieszkańców.
W 2026 roku system sankcji za nieprzestrzeganie przepisów jest wielopoziomowy. Podczas rutynowej kontroli za brak umowy lub dokumentacji potwierdzającej wywóz może zostać nałożony mandat w wysokości 500 zł. W przypadku utrudniania czynności kontrolnych lub odmowy wpuszczenia urzędników na posesję, sprawa może trafić do sądu, gdzie grozi grzywna do 5 000 zł.
Najwyższy wymiar kary, sięgający 50 000 zł, przewidziany jest za udowodnione skażenie środowiska, np. poprzez celowe odprowadzanie ścieków do gruntu lub rowów melioracyjnych. Dodatkowo gmina ma prawo zlecić wywóz zastępczy na koszt właściciela nieruchomości, co wiąże się z opłatami znacznie przewyższającymi rynkowe ceny usług asenizacyjnych.
REKLAMA
Alarmujące dane
Skala problemu pozostaje znacząca – dane z poprzednich lat wskazują, że w niektórych regionach nawet 80–90% ścieków z systemów indywidualnych trafiało do środowiska w sposób niekontrolowany. Właścicielom nieruchomości zaleca się niezwłoczne skompletowanie dokumentacji z ostatnich dwóch lat oraz weryfikację uprawnień firmy odbierającej ścieki.
