Strona głównaWiadomościPosiadanie psa w bloku. Czy spółdzielnia może go zabrać? Prawo mówi jasno

Posiadanie psa w bloku. Czy spółdzielnia może go zabrać? Prawo mówi jasno

pies w bloku
fot. shareinfo.pl

Posiadanie psa w mieszkaniu w bloku to w Polsce codzienność – według statystyk w co drugim polskim domu mieszka jakiś czworonożny towarzysz. Dla wielu właścicieli pies to prawdziwy członek rodziny, jednak w wielorodzinnej zabudowie każdy zwierzak musi godzić się z realiami życia wśród sąsiadów. Powszechne przekonanie, że „nikomu nic do tego” i że spółdzielnia czy wspólnota nie może ingerować w posiadanie zwierząt, jest niestety złudne.

REKLAMA

Nie można zakazać posiadania psa – ale można go uznać za uciążliwego

Prawo mieszkalne w Polsce nie daje spółdzielni czy wspólnocie możliwości wprowadzenia bezwarunkowego zakazu trzymania zwierząt w regulaminie nieruchomości – takie zapisy są niezgodne z prawem i sądy regularnie je uchylają. Innymi słowy: jeśli regulamin bloku mówi „zakaz wprowadzania psów”, ten zapis nie ma mocy prawnej.

Jednak nawet brak formalnego zakazu nie oznacza, że pies może robić, co chce. Prawa właściciela zwierzęcia kończą się tam, gdzie zaczyna się prawo innych mieszkańców do spokoju i wypoczynku. Jeśli pupil generuje uciążliwości, mechanizmy prawne stają po stronie sąsiadów i spółdzielni.

Głośne szczekanie może Cię słono kosztować

Kluczowy przepis, który spółdzielnie i sąsiedzi mogą wykorzystać, to art. 51 Kodeksu wykroczeń. Mówi on, że ktoś, kto hałasem – w tym krzykiem lub szczekaniem – zakłóca spokój innych, może zostać ukarany. Mandat za zakłócanie ciszy może sięgnąć do 500 zł, a jeśli sprawa trafi do sądu – grzywna może wzrosnąć nawet do 5000 zł.

REKLAMA

To oznacza, że uporczywe wycie psa, szczególnie gdy właściciela nie ma w domu, może skutkować poważnymi konsekwencjami. Policja lub straż miejska reagują już na zgłoszenia sąsiadów – i w takiej sytuacji tłumaczenia typu „to tylko natura psa” rzadko działają.

„Pies albo mieszkanie” – to niestety możliwe

Najostrzejsze konsekwencje pojawiają się w skrajnych przypadkach. Jeżeli pies generuje powtarzające się skargi, a właściciel ignoruje wezwania do poprawy sytuacji, wspólnota mieszkaniowa może podjąć kroki prawne przeciwko Tobie.

Na podstawie art. 16 Ustawy o własności lokali, spółdzielnia może w sądzie wnioskować nawet o przymusową sprzedaż mieszkania w drodze licytacji, jeśli w ocenie sądu właściciel lokalu uporczywie narusza porządek domowy i znacząco utrudnia korzystanie z innych lokali. W praktyce to oznacza, że w skrajnych przypadkach może stać się tak: albo rezygnujesz z psa, albo tracisz mieszkanie.

REKLAMA

Problemem może być nawet zaniedbanie psa

Nie tylko hałas może doprowadzić do konfliktu. Jeśli pies jest pozostawiony sam przez wiele godzin, bez odpowiednich warunków (np. spacerów, wody, opieki), sytuacja może zostać uznana za znęcanie się nad zwierzęciem. Wtedy sprawa wychodzi poza spółdzielnię – taki przypadek może trafić do powiatowego lekarza weterynarii albo prokuratury, a nawet skutkować czasowym odebraniem psa właścicielowi na podstawie obowiązujących przepisów ochrony zwierząt.

Regulamin ma znaczenie, ale nie wszystko

Regulaminy wspólnot czy spółdzielni mogą wprowadzać zasady dotyczące zachowania w częściach wspólnych – np. nakaz prowadzenia psa na smyczy, używania kagańca dla ras uznawanych za agresywne, czy obowiązek sprzątania po pupilu na klatce schodowej lub w windzie. Regularne łamanie takich zasad również może być budulcem skargi sąsiedzkiej i formalnej „teczki” przeciwko właścicielowi psa.

Ponadto art. 77 Kodeksu wykroczeń przewiduje karę nagany lub grzywny do 1000 zł za niezachowanie ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, np. gdy pies bez smyczy nagle wyskakuje na korytarzu na inną osobę.

Jak żyć z pupilem w bloku bez problemów?

Posiadanie psa w bloku to odpowiedzialność, która wykracza poza karmienie i spacery. Aby uniknąć konfliktów i formalnych postępowań:

  • reaguj na pierwsze sygnały sąsiadów – ignorowanie ich tylko pogłębia konflikt;
  • zadbaj o to, by pies nie był pozostawiany sam na długie godziny;
  • przy problemach z zachowaniem rozważ konsultację z behawiorystą;
  • staraj się dbać o części wspólne – sprzątaj sierść i błoto, dbaj o porządek po spacerach;

Pamiętaj: spółdzielnia nie „chce Twojego psa”. Jej zadaniem jest zapewnienie spokoju i bezpieczeństwa dla wszystkich mieszkańców. Jeśli zapewnisz te warunki, żadne regulaminy ani wezwania do usunięcia pupila nie będą miały racjonalnego poparcia w praktyce.

Nie przegap najważniejszych wiadomości

Google News Obserwuj nas w Google News
Zobacz więcej
REKLAMA
REKLAMA