Powiększy się Zjednoczona Prawica? Prezydent proponuje PSL i Konfederacji „koalicję spraw polskich”

Wygrana Andrzeja Dudy w wyborach prezydenckich oznaczać może zmiany na scenie politycznej, w tym przede wszystkim poszerzenie się sejmowej większości PiS i Zjednoczonej Prawicy o PSL oraz Konfederację. To z kolei mogłoby doprowadzić do utraty przez opozycję większości w Senacie.

Na duże prawdopodobieństwo takiego scenariusza wskazuje ogłoszona w Warszawie środowa inicjatywa prezydenta, który zaproponował liderom PSL i Konfederacji spotkanie po 12 lipca, a więc po  II turze wyborów prezydenckich. Duda chce rozmawiać z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem i Krzysztofem Bosakiem o zawiązaniu „koalicji spraw polskich”.

Czytaj także:  Kto powinien być następcą Kaczyńskiego? Polacy uważają, że najlepszy będzie…

Prezydent podkreślił, że jego propozycja skierowana jest „dla całej sceny politycznej, ale też dla tych, którzy podzielają wartości jak rodzina, wspólnota kulturowa, tradycja, jak wspieranie młodych w ich ambicjach, jak rozwój kraju w sposób zrównoważony”.

Informując o swojej inicjatywie, Duda stwierdził, że dla niego – w przeciwieństwie do tego, co proponuje Polsce Rafał Trzaskowski i Platforma Obywatelska – najważniejsze jest współdziałanie, które „rozwija i buduje”.

Czytaj także:  Rydzyk będzie bronił praw chrześcijan. Dostanie miliony od Ministerstwa Sprawiedliwości

– Dokładnie taką politykę chcę realizować. Albo to będzie polityka awantur, albo współdziałania ze sobą – stwierdził Duda. – Po wyborach, które będą 12 lipca kolejne wybory będą za trzy lata. To są trzy lata, które trzeba wykorzystać na prospołeczną politykę, wspólnie prowadzoną, mądrze prowadzoną. Takie głosy pojawiają się na moich spotkaniach. Ludzie chcą mieć jak najlepszą pracę – oświadczył urzędujący prezydent.

– Chciałem zaapelować do wszystkich polityków i tych, którzy są zaangażowani po stronie Koalicji Polskiej, Konfederacji. Spotkajmy się na spokojnie po 12 lipca, porozmawiajmy o tych sprawach, które są najistotniejsze. Proszę, by zrobili to też ci, którzy są w samorządach – mówił prezydent.

Czytaj także:  Wyszkowski o prezydent Dulkiewicz i europosłance Adamowicz: Na ulice wychodzą demonstranci, ale wychodzą też ulicznice

– Chciałbym, aby odbywała się współpraca w tych sprawach najważniejszych. Chciałbym, byśmy realizowali to w szerokiej koalicji polskich spraw. Jestem przekonany, że taka polityka jest możliwa. Jest oczekiwana dla przyszłości Polski – podkreślił.

Komentarze

Nie przegap najciekawszych wiadomości! Obserwuj nas w Google News.