Powstaniec warszawski pozywa Sławomira Cenckiewicza! Żąda przeprosin za nazwanie go tajnym współpracownikiem SB!

Leszek Żukowski, powstaniec warszawski, po jego upadku więzień niemieckich obozów koncentracyjnych Flossenburg i Dachau, od 2013 roku Prezes Zarządu Głównego Światowego Związku Żołnierzy AK, złożył w środę do sądu pozew przeciwko historykowi i szefowi Wojskowego Biura Historycznego Sławomirowi Cenckiewiczowi.

Prezes ŚZZAK żąda przeprosin i sprostowania nieprawdziwych informacji podanych przez Cenckiewicza w tygodniku „Do Rzeczy”, jakoby po wojnie był on tajnym współpracownikiem komunistycznych służb bezpieczeństwa.

O złożeniu pozwu poinformował pełnomocnik prawny Żukowskiego, adwokat Roman Giertych. „Dzisiaj złożyłem pozew w imieniu Leszka Żukowskiego ps. »Antek«, prezesa Światowego Związku Armii Krajowej, żołnierza Szarych Szeregów, uczestnika powstania warszawskiego, więźnia obozu koncentracyjnego, przeciwko Sławomirowi Cenckiewiczowi. Podłe oszczerstwa zostaną ukarane”, napisał prawnik na swoim profilu na Twitterze.

Żukowski jako prezes ŚZZAK naraził się środowiskom związanym z Prawem i Sprawiedliwością, gdy dwa lata temu sprzeciwił się odczytywaniu nazwisk ofiar katastrofy smoleńskiej na uroczystościach 72. rocznicy powstania warszawskiego. Dodatkowo podczas przemówienia pod pomnikiem Polskiego Państwa Podziemnego i AK skrytykował promowanie przez partię Jarosława Kaczyńskiego tzw. żołnierzy wyklętych, „kontynuujących bezsensowną walkę i ginących bez rozkazu”. W rewanżu ówczesny szef MON Antoni Macierewicz odmówił wówczas Żukowskiemu awansu ze stopnia majora na podpułkownika.

Pozew złożony w imieniu bohaterskiego powstańca przez Giertycha dotyczy artykułu, który Cenckiewicz opublikował w lipcu tego roku w prawicowym tygodniku „Do Rzeczy”. Napisał w nim między innymi, że Leszek Żukowski „zamiast obrażać pamięć żołnierzy niezłomnych powinien wytłumaczyć się z własnej przeszłości, o której w kartotece SB możemy przeczytać: »Były t [ajny] w [spółpracownik] akta złożone w archiwum Wydz [iału] C K [omendy] W [ojewódzkiej] M [ilicji] O [bywatelskiej] Gdańsk do Nr 2396 (IPN Kartoteka Ogólnoinformacyjna b. Biura „C” MSW)!«”.

Żukowski zażądał w odpowiedzi przeprosin na całą stronę tygodnika oraz 20 tys. zł zadośćuczynienia. Z kolei Giertych w liście do Cenckiewicza, opublikowanym na Facebooku, podkreślił: „W »Do Rzeczy« napisał Pan insynuację, że pan Prezes był tajnym współpracownikiem SB. Jest to podłe kłamstwo. Ten były żołnierz powstania warszawskiego (walczył w rejonie, gdzie ranna była moja ciocia Janina Giertych) i więzień obozu koncentracyjnego oraz działacz społeczny nigdy nie należał do żadnej komunistycznej organizacji, ani nie był współpracownikiem jakichkolwiek komunistycznych służb”.

Czytaj także:  Duda: Będą ataki na moją rodzinę

Cenckiewicz odparł wtedy, że czeka na pozew, kończąc swój wpis słowami: „Precz z komuną!”.

W środę po przekazaniu przez Giertycha informacji o złożeniu pozwu do sądu historyk stwierdził, że nie wie, o jakie oszczerstwa chodzi.

Komentarze