Prezydent Gdańska oskarża ministra Błaszczaka o obrazę gdańszczan. „Nie pierwszy raz dzieli Polaków na lepszych i gorszych”

Prezydent Gdańska twierdzi, że wypowiedź szefa MON jasno sugeruje, że mieszkańcy gdańska to opcja niemiecka. Była to riposta Pawła Adamowicza na zarzuty Błaszczaka wobec niego, że „stosuje retorykę tych, którzy na Polskę napadli”.

– To nie pierwszy raz, kiedy przedstawiciel PiS obraża gdańszczanki i gdańszczan, nie pierwszy raz dzieli Polaków na lepszych i gorszych, nie pierwszy raz odbiera monopol na polskość – mówił włodarz miasta. – Panie Błaszczak, co pan zrobił dla polskości Westerplatte? Co pan zrobił osobiście? Pan rzadko przyjeżdża na Westerplatte. Nie widziałem pana w kolejnych latach, pojawił się pan dopiero jako dygnitarz – oburza się Adamowicz.

Prezydent podczas konferencji prasowej pytał ministra „jakim prawem ma czelność oceniać gdańszczan i wartościować nasz patriotyzm”. – Jesteśmy Polakami nie mniejszymi, nie gorszymi od pana. To jest skandal, żeby konstytucyjny minister mówił takie słowa. To jakiś poziom szaleństwa w wykonaniu tego ministra – oznajmił i dodał: – Bierze mnie złość, gdy minister Błaszczak, który nie zna Gdańska, nie zna historii nazywa mnie Niemcem. Trochę pokory dla Gdańska i gdańszczan.

Wcześniej prezydent Gdańska zdecydował, że na tegoroczne obchody 1 września na Westerplatte szefa MON nie zaprosi. – Mamy wielkie zaufanie do polskiego munduru. Wojsko Polskie jest integralną częścią Westerplatte. Nie mamy zaufania do partyjnego, politycznego kierownictwa MON.

Jak wyjaśniał Adamowicz, urzędnicy ministerstwa rok temu go oszukali. – Zostałem zapewniony, że apel pamięci będzie odczytany na przemian przez harcerza i oficera – mówił. Pamiętamy jednak ze zdjęć i materiałów wideo, że jeden z żandarmów powstrzymał wyznaczonego harcmistrza. Ten ostatni według prezydenta „wykonywał bezmyślne polecenia cywilnej pracownicy MON-u”.

– Kto ma prawo nawet będąc ministrem obrony narodowej, odmówić prawa harcerkom i harcerzom do odczytywania apelu pamięci? Czy polscy harcerze, którzy od 100 lat strzegą wartości patriotycznych, katolickich, którzy oddali swoją krew w walce o wolność i niepodległość nie mogą odczytać apelu na Westerplatte? – pytał Adamowicz.

– Gdy dwa lata temu u podnóża pomnika witałem prezydenta Andrzeja Dudę, premier Beatę Szydło, ministra Antoniego Macierewicza mówiłem im „dzień dobry panie prezydencie” i tak dalej. Zgadnijcie kto mi odpowiedział „dzień dobry”? Tylko Antoni Macierewicz, prawdziwa historia – mówił dziennikarzom Adamowicz.

Prezydentowi zadano pytanie, z jakiego powodu minister Błaszczak jeszcze nie otrzymał zaproszenia. – Jeśli zapraszaliśmy ministra Macierewicza, to tym bardziej zaprosilibyśmy ministra Błaszczaka – odpowiadał Adamowicz. Oficjalne wyjaśnienie ze strony miasta jest takie, że druki zaproszeń jeszcze nie są gotowe.


Masz ciekawą informację, zdjęcie bądź filmik? Wyślij nam poprzez KONTAKT!

Wiadomości dla Ciebie:

  • 34
  •  
  •  
  •  

Komentarze