
Rozbieżność cen to jeden z najczęstszych problemów w sklepach. Jeśli kwota na paragonie okazuje się wyższa od tej na etykiecie, prawo stoi po stronie klienta. W 2026 roku sprzedawcy nie mogą już zrzucać winy na awarię systemu.
Zgodnie z kodeksem cywilnym, wystawienie towaru z ceną na widok publiczny uznaje się za ofertę sprzedaży. Oznacza to, że kwota widoczna na półce jest wiążąca dla obu stron transakcji. Sklep ma obowiązek sprzedać produkt dokładnie za tyle, ile widnieje na etykiecie.
W 2026 roku Inspekcja Handlowa kładzie ogromny nacisk na rzetelność informowania o kosztach produktów. Tłumaczenia o „błędzie systemu” lub „nowej dostawie” przestały być akceptowane jako usprawiedliwienie.
Prawo po stronie klienta
Jeśli zauważysz różnicę przy kasie, od razu poproś o wezwanie kierownika. Masz prawo żądać sprzedaży towaru po cenie z etykiety. Warto zrobić zdjęcie ceny na półce, bo stanowi ono twardy dowód w razie ewentualnego sporu.
Większość dużych sieci po krótkiej dyskusji koryguje rachunek. Robią to, ponieważ wiedzą o bardzo wysokich karach za wprowadzanie klientów w błąd. Gdy sprzedawca idzie w zaparte i odmawia sprzedaży w niższej cenie, nie trzeba rezygnować z zakupu. Można zapłacić wyższą kwotę, a następnie złożyć oficjalną skargę do Inspekcji Handlowej lub zgłosić sprawę do rzecznika konsumentów.

