
Właściciele domów i mieszkań w całym kraju muszą przygotować się na niespodziewane wizyty urzędników, które mogą zakończyć się dotkliwą sankcją finansową. Przedmiotem kontroli jest posiadanie aktualnego certyfikatu energetycznego.
REKLAMA
Nowe przepisy, które weszły w życie z dużą siłą, nakładają obowiązek sporządzania świadectw charakterystyki energetycznej dla niemal każdego budynku. Dokument ten zawiera kluczowe dane o zapotrzebowaniu na energię niezbędną do ogrzewania, wentylacji czy przygotowania ciepłej wody.
Urzędnicy oraz inspektorzy nadzoru budowlanego zyskali uprawnienia do weryfikacji, czy właściciele dopełnili formalności, a systemy informatyczne coraz częściej automatycznie wyłapują brak wymaganych wpisów w centralnym rejestrze.
Wymogi co do dokumentu
Sytuacja staje się szczególnie napięta w momencie wystawiania nieruchomości na rynek wtórny. Bez ważnego świadectwa notariusz nie powinien sfinalizować umowy sprzedaży, a wynajmujący narażają się na donosy ze strony lokatorów lub kontrole skarbowe. Za brak świadectwa energetycznego grozi nawet 5000 zł kary.
REKLAMA
Dokumentu nie da się przygotować samodzielnie – musi on zostać sporządzony przez uprawnionego audytora i wpisany do oficjalnej bazy danych Ministerstwa Rozwoju i Technologii, co wiąże się z dodatkowym kosztem sięgającym kilkuset złotych.
