
Sytuacja na rynku rolnym staje się coraz bardziej napięta z powodu drastycznych zmian cenowych dotyczących popularnych produktów tłuszczowych. Problemy z dostępnością surowca oraz rosnące koszty produkcji przekładają się na widoczne podwyżki w sklepach.
REKLAMA
Główną przyczyną obecnego stanu rzeczy są niesprzyjające warunki pogodowe w kluczowych regionach upraw rzepaku i oliwek. Długotrwałe susze oraz ekstremalne zjawiska pogodowe znacząco obniżyły prognozy zbiorów, co automatycznie wywołało reakcję na giełdach towarowych.
Na końcową cenę produktu na półce sklepowej wpływają również rosnące koszty energii oraz transportu. Przetwórstwo nasion oleistych jest procesem energochłonnym, a niestabilna sytuacja na rynku paliw podraża logistykę i dystrybucję gotowych wyrobów.
Ryzyko pustych półek sklepowych
W branży pojawiają się głosy o możliwych przerwach w ciągłości dostaw niektórych marek olejów. Choć całkowity brak towaru na rynku wydaje się mało prawdopodobny, mniejsi dostawcy mogą mieć trudności z utrzymaniem stałej obecności w dużych sieciach handlowych.
REKLAMA
Analitycy rynkowi przewidują, że trend wzrostowy utrzyma się co najmniej do kolejnego sezonu zbiorów. Stabilizacja sytuacji zależy w dużej mierze od poprawy warunków agrotechnicznych oraz uspokojenia nastrojów na globalnych rynkach surowców.
