Reforma edukacji według minister Zalewskiej. Gorszy sort dzieci!

  •  

– Reforma stała się faktem – oznajmiła z radością tuż przed rozpoczęciem roku szkolnego minister edukacji Anna Zalewska. Ta reforma oznacza, że od 4 września mamy kolejny „gorszy sort”. Tym razem to chore i niepełnosprawne dzieci, które zostały wyrzucone ze szkół i skazane na areszt domowy.

Premier Beata Szydło mówiła podczas oficjalnego rozpoczęcia roku szkolnego, że szkoła będzie nowoczesna i oparta na tradycji polskiej. Czy zgodna z tą tradycją jest segregacja na dzieci lepsze, bo zdrowe, i gorsze – chore i niepełnosprawne? Te drugie dostały zakaz wstępu do szkół, w których dotąd uczyły się razem z dziećmi zdrowymi, co miało znakomity wpływ na adaptację i wychodzenie z choroby.

Teraz nauczyciele będą przychodzić do domu izolowanego od społeczeństwa dziecka. Od 31 sierpnia obowiązuje bowiem rozporządzenie zmieniające przepisy nauczania indywidualnego. I nie tylko teoretycznie. Ewelina, matka 14-letniego Kuby z zespołem Aspergera opowiada, jak jest syn kilka dni temu wyszedł z płaczem z Poradni Szkolno-Pedagogicznej nr 10 w Warszawie. Dowiedział się tam, że nie może już więcej przyjeżdżać do szkoły i na miejscu korzystać z nauczania indywidualnego. – Moje chore dziecko zostało oderwane od nauczycieli, których zna, od przyjaciół i kolegów, z którymi spotykało się codziennie i zostało uwięzione w domu tylko dlatego, że jest chore – mówi.

Skandal segregacyjny to nie jedyna „dobra zmiana” w edukacji. Nie ma podręczników, jest bałagan. Użytkownicy Twittera nie pozostawili na rządzie suchej nitki. Tylko kilka opinii:

„Córka wróciła z rozpoczęcia roku. Książki dostaną pod koniec października”.

„Syn dostał 5 książek a resztę otrzyma w bliżej nieokreślonym czasie. Do tego lekcje od 8.00 i od 10.00 SUPER reforma.”.

„Mój młodszy ma lekcje od 8:00, starszy od 11:00 i kończy o 17:00(!). Do tego przerwy skrócone do 5 minut. SP nr 9 #Pruszków”.

„Ale pani minister pęka z dumy. I może by pękła, byłby spokój. Razem z prezesem najlepiej”.

Komentarze