
Unia Europejska wypowiada ostateczną wojnę związkom PFAS, znanym jako „wieczne chemikalia”, które od dekad kumulują się w środowisku i ludzkich organizmach. 11 marca 2026 roku kluczowy komitet Europejskiej Agencji Chemikaliów (ECHA) przyjął projekt opinii, który otwiera drogę do powszechnego zakazu stosowania tych substancji.
REKLAMA
Projekt zakazu obejmuje ponad 10 tysięcy różnych substancji chemicznych stosowanych w 231 sektorach przemysłu. Głosowanie nad finalnym kształtem rozporządzenia w Parlamencie Europejskim zaplanowano na początek 2027 roku. Wprowadzanie ograniczeń będzie jednak stopniowe – w zależności od branży i dostępności zamienników, okresy przejściowe mają trwać od 18 miesięcy do nawet 13 lat.
Jedna z najbardziej odczuwalnych zmian wejdzie w życie już w sierpniu 2026 roku. Od tego momentu obowiązywać będzie całkowity zakaz celowego dodawania PFAS do opakowań mających kontakt z żywnością. Z lokali gastronomicznych i marketów znikną papierowe pudełka na pizzę, opakowania na fast food oraz kubki na kawę impregnowane tymi związkami.
Co istotne, przepisy nie przewidują okresu przejściowego dla starych zapasów – od sierpnia każdy produkt niespełniający surowych norm bezpieczeństwa musi zostać natychmiast wycofany ze sprzedaży na terenie całej Wspólnoty.
REKLAMA
Zdrowie Polaków kontra miliardowe koszty
Argumenty za wprowadzeniem zakazu są miażdżące dla przemysłu chemicznego. Szacuje się, że roczne koszty leczenia chorób wywołanych ekspozycją na PFAS w UE wynoszą od 52 do 84 miliardów euro. Naukowcy udowodnili powiązania tych substancji z nowotworami, uszkodzeniami wątroby oraz zaburzeniami hormonalnymi i odpornościowymi. Od 12 stycznia 2026 roku w Polsce obowiązuje już restrykcyjny limit zawartości PFAS w wodzie pitnej (0,5 µg/l), co zmusiło dostawców do ciągłego monitorowania jakości wody docierającej do kranów w naszych domach.
