„Robi Pan wszystko, aby rozwalić opozycję i wzmocnić PiS”. Giertych atakuje Biedronia!

Chociaż kampania przed wyborami do Parlamentu Europejskiego jeszcze nie ruszyła, to w mediach społecznościowych już dochodzi do ostrych sporów między politykami. Tym razem starli się były prezydent Słupska Robert Biedroń i mecenas Roman Giertych.

Cały spór rozpoczął się od komentarza jednego z nich na temat powołania na wiceministra cyfryzacji posła Adama Andruszkiewicza. „Jeśli nie dziwi nas Roman Giertych w przebraniu obrońcy demokracji i w najpopularniejszych opozycyjnych mediach, to tym bardziej nie dziwmy się, że w obecnym rządzie znajdują miejsce jego polityczne dzieci”, napisał Biedroń na Twitterze, robiąc aluzję do przeszłości prawnika, który był kiedyś związany z Młodzieżą Wszechpolską i negatywnie wypowiadał się na temat członkostwa Polski w UE.

Giertych Biedroniowi nie pozostał dłużny i zarzucił mu działanie na szkodę partii opozycyjnych, a tym samym na korzyść ugrupowania Jarosława Kaczyńskiego.

„Pan Biedroń nazywa mnie przebranym obrońcą demokracji. Panie Radny! Od kilku miesięcy (odkąd porzucił Pan swoją dawną miłość – Słupsk) robi Pan wszystko, aby rozwalić opozycję i wzmocnić PiS. To Pan przebierasz się za obrońcę demokracji, gdy tymczasem jest Pan ostatnią nadzieją JK”, odpowiedział adwokat byłemu prezydentowi Słupska.

Nie jest to pierwsza utarczka między politykami. Gdy w lecie w zeszłym roku Biedroń skrytykował opozycję i nazwał ją „dziadostwem”, Giertych nie zostawił na nim suchej nitki. „Znowu Biedroń atakuje PO. Mam wrażenie, że cała skrajna lewica jest na usługach PiS”, skomentował wtedy na Twitterze postawę Biedronia.

Komentarze