Rolnicy wysypali to z ukraińskiego wagonu! Wicepremier: dywersja

Rolnicy wysypali soję na granicy z Ukrainą. Wicepremier Ukrainy nazywa to dywersją
fot. Pixabay

Kolejne mocne słowa ukraińskiego urzędnika o protestach polskich rolników! W sobotę protestujący otworzyli na granicy z Ukrainą wagon pełen soi, wysypując ją na tory. Zdjęcie rozsypanych nasion udostępnił na portalu „X” (dawniej Twitter) wicepremier Ołeksandr Kubrakow. W podpisie do fotografii ocenił, iż jest to „dywersja”, a sprawcy „nie chcą zwycięstwa Ukrainy”.

REKLAMA

„Kolejna dywersja na polskiej stacji kolejowej w Dorohusku. O 9 rano nieznani sprawcy uszkodzili wagon z fasolą. Dziś mijają dokładnie dwa lata od początku rosyjskiej Agresji na pełną skalę. Ukraina walczy i może przetrać między innymi dzięki rolnictwu. Ci, którzy dopuścili się tej zbrodni nie chcą zwycięstwa Ukrainy” – stwierdził we wpisie na X Ołeksandr Kubrakow, wicepremier Ukrainy i minister ds. infrastruktury.

Rolnicy otworzyli wago z 5 tonami soi i wysypali ładunek na tory. Ukraiński wicepremier: To dywersja

Wysypywanie zboża z wagonów kolejowych to kolejny sposób polskich rolników na zwrócenie uwagi na ogromy problem, z którym boryka się obecnie ten sektor rodzimej gospodarki. Jak przypomina „Super Express” –  do podobnej sytuacji doszło w piątek, 23 lutego, również na przejściu granicznym w Dorohusku. Wówczas z wagonu wysypano część ładunku rzepaku, zmierzającego z Ukrainy do Polski.

REKLAMA

„Powiem tylko tyle, że (popełniane) bezkarnie zbrodnie zawsze powracają (do sprawców). Niezależnie od tego, czy jest to agresja militarna, czy zniszczone zboże. Przestępcy muszą zostać ukarani, aby inni nie mieli pokusy, by powtarzać (ich czyny)” – napisał w sieci ukraiński wicepremier.

Rolnicy protestują na granicy z Ukrainą przeciwko masowemu napływowi produktów żywnościowych – w tym m.in. zbóż – z Ukrainy do Polski. Protestujący argumentują, iż tanie, niespełniające unijnych regulacji produkty psują rynek, co w efekcie może skończyć się falą bankructw polskich gospodarstw i upadkiem rodzimej produkcji żywności.

REKLAMA

Podziel się: