
Pociąg pasażerski z Akwizgranu do Hamm w Niemczech musiał awaryjnie hamować, gdy maszynista dostrzegł ułożone na torach betonowe płyty. Bystry wzrok nie wystarczył, gdyż rozpędzony skład po chwili uderzył w prowizoryczną blokadę. W pociągu podróżowało ponad 300 osób. Na szczęście nikomu nic się nie stało.
REKLAMA
Do zdarzenia doszło w nocy z soboty na niedzielę (21 na 22 marca) w pobliżu stacji Kamen w Nadrenii Północnej-Westfali w Niemczech. Pociąg jadący z Akwizgranu do Hamm uderzył w betonowe płyty ułożone na torach kolejowych. Maszynista musiał gwałtownie wyhamować skład, w którym podróżowało ponad 300 pasażerów. Chociaż nie zdołał zatrzymać pociągu przed przeszkodą, ostatecznie nie doprowadziła ona do wykolejenia. Pasażerowie ani załoga nie odnieśli żadnych obrażeń. Po zatrzymaniu składu podróżujący opuścili pociąg i udali się w dalsza podróż komunikacją zastępczą.
Kolejna akcja dywersyjna Rosjan?
Wszystko wskazuje na to, a śledczy nie mają co do tego żadnej wątpliwości, że betonowe płyty nie znalazły się na torach przypadkiem. Jak ustalono – obiekty wyjęto z pobliskiego kanału kablowego. Niemieckie służby nie wykluczają, że zdarzenie może mieć charakter politycznego aktu terroru.
To nie pierwszy incydent na kolei w Europie w ostatnich miesiącach. Wcześniej do licznych zdarzeń o możliwym charakterze dywersyjnym dochodziło także w Polsce. Od listopada w naszym kraju trwa akcja „TOR”, w związku z która do patrolowani infrastruktury kolejowej skierowano m.in. żołnierzy wojsk obrony terytorialnej (WOT). Polskie służby nie mają wątpliwości, że nie tylko pojedyncze incydenty na kolei są inspirowane przez rosyjski wywiad i jest to szersza akcja destabilizacyjna Kremla.
REKLAMA
Źródło: fakt.pl
